Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dzieci lepiej radzą sobie z dezinformacją niż dorośli? „Uczą rodziców i dziadków”

Edukacja medialna coraz częściej pojawia się w debacie publicznej jako jedna z kompetencji potrzebnych do bezpiecznego funkcjonowania we współczesnym świecie. Nie chodzi jednak wyłącznie o umiejętność korzystania z internetu czy mediów społecznościowych. To także weryfikowanie informacji, ochrona prywatności i rozpoznawanie różnych form manipulacji. – Możemy mówić o trzech filarach: edukacji cyfrowej, ochronie informacji i walce z dezinformacją – mówi prof. Agnieszka Walecka-Rynduch z Instytutu Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego w rozmowie z Marzeną Florkowską. Jak podkreśla, właśnie te zagadnienia mogą stać się szczególnie ważne w 2027 roku, ogłoszonym decyzją Senatu Rokiem Świadomości i Bezpieczeństwa Informacyjnego.

Dzieci lepiej radzą sobie z dezinformacją niż dorośli? „Uczą rodziców i dziadków”
Fot. pexels

Posłuchaj audycji

Dezinformacja to nie tylko fałszywa wiadomość

Jednym z największych wyzwań jest właściwe rozumienie dezinformacji. Termin ten bywa dziś używany bardzo szeroko – czasem jako określenie każdej informacji, która budzi wątpliwości lub z którą odbiorca się nie zgadza.

– Dezinformacja jest formą manipulowania przekazem, czyli wpływania na opinię publiczną. To nie są już tylko proste treści, które można określić jako prawdziwe albo fałszywe – zaznacza prof. Walecka-Rynduch.

Manipulacja może przyjmować także znacznie mniej oczywiste formy. Jedną z nich jest tzw. haha-ganda, czyli wykorzystywanie humoru, satyry czy memów do promowania określonych treści i sposobów interpretowania rzeczywistości.

Takie przekazy często odbieramy jedynie jako żart. Tymczasem – jak zwraca uwagę rozmówczyni Radia Kraków – ich nadawca nie zawsze jest przypadkowy, a rozrywkowa forma może służyć oswajaniu odbiorców z określonym punktem widzenia.

– To jest pewien komunikat podany nam w formie rozrywkowej, który ma przygotować nas na określony sposób interpretowania treści. Takiej satyrycznej propagandy jest dziś bardzo dużo – mówi.

Kto najbardziej potrzebuje edukacji medialnej?

Choć mogłoby się wydawać, że edukacja medialna powinna być kierowana przede wszystkim do dzieci i młodzieży, prof. Walecka-Rynduch zwraca uwagę, że najmłodsze pokolenie często radzi sobie w cyfrowym świecie znacznie lepiej niż dorośli.

Przedstawiciele pokolenia Alfa rozumieją mechanizmy funkcjonowania mediów społecznościowych, potrafią szukać źródeł, analizują komentarze i próbują oceniać, czy informacja jest wiarygodna. Coraz częściej to właśnie dzieci uczą rodziców i dziadków, jak chronić prywatność czy czego nie robić w internecie.

– Dzieci uczą dorosłych i faktycznie to robią. Pokolenie Alfa traktuje to wręcz jako pewien rodzaj swojej misji – mówi prof. Walecka-Rynduch.

Dorośli deklarują ostrożność, ale nie zawsze sprawdzają informacje

Problem pojawia się szczególnie w przypadku starszych użytkowników mediów. Choć dorośli często deklarują, że potrafią oceniać wiarygodność informacji, praktyka pokazuje, że nie zawsze je weryfikują.

Szczególnie łatwo ufamy treściom udostępnianym przez osoby, które znamy – członków rodziny, przyjaciół czy znajomych w mediach społecznościowych.

– Jeżeli coś udostępnia ktoś, kogo znamy, praktycznie w ogóle tego nie weryfikujemy – zauważa prof. Agnieszka Walecka-Rynduch.

Edukacja medialna nie powinna więc być traktowana wyłącznie jako element edukacji dzieci i młodzieży. W świecie, w którym granica między informacją, opinią, żartem i manipulacją coraz częściej się zaciera, potrzebują jej odbiorcy w każdym wieku.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany