„Gospodarka jest systemem naczyń połączonych” – podkreśla prof. Łukasz Mamica w rozmowie w Radiu Kraków. Mróz oznacza wyższe koszty ogrzewania, problemy w transporcie i budownictwie oraz większe wydatki samorządów na odśnieżanie.
-
Koszty ogrzewania zależą głównie od źródła energii i ocieplenia budynku.
-
Mróz wpływa na PKB głównie przez ograniczenie aktywności, np. w budownictwie.
-
Samorządy i transport ponoszą wysokie koszty odśnieżania i przestojów.
-
Wyższe rachunki za energię oznaczają mniejsze wydatki w innych obszarach gospodarki.
Posłuchaj audycji
Ogrzewanie i rachunki. Kto odczuje mróz najbardziej
Jak wyjaśnia profesor Mamica, wpływ zimy na domowe budżety nie jest równy dla wszystkich.
– Wszystko zależy od dwóch rzeczy: źródła energii i tego, jak ocieplony jest dom – mówił na antenie Radia Kraków.
Różnice między najtańszymi a najdroższymi nośnikami energii są kilkukrotne. Podobnie jest z termomodernizacją – dobrze ocieplony budynek może oznaczać rachunki niższe nawet dwa lub trzy razy. Gość audycji zaznaczał, że to właśnie osoby o niższych dochodach, których nie stać na takie inwestycje, najmocniej odczuwają skutki mrozów.
Co z gminnymi dopłatami do pieców gazowych? Mamy odpowiedź ministerstwa
PKB i budowy. Mróz hamuje aktywność
Pytany o wpływ zimy na PKB, prof. Mamica studził oczekiwania wobec szybkich prognoz. Zwracał uwagę, że sam wzrost wydatków na energię nie musi automatycznie oznaczać wzrostu PKB.
– Zmiany byłyby widoczne raczej wtedy, gdy mróz ogranicza aktywność gospodarczą – podkreślał.
Tak dzieje się m.in. w budownictwie. Tegoroczna zima jest – jak zauważył – najsurowsza od kilkunastu lat, a przestoje dotykają szczególnie mniejsze firmy, które muszą finansować przymusowe urlopy pracowników.
Co z transportem i obciążeniem samorządów?
Dużym obciążeniem są także koszty odśnieżania i walki z gołoledzią. Profesor Mamica mówił wprost, że wiele samorządów już teraz sygnalizuje problemy z domknięciem budżetów. – Te pieniądze muszą się znaleźć, zwłaszcza gdy trzeba uruchomić maksymalną liczbę pojazdów i sypać sól – zaznaczał.
Mróz uderza również w transport i logistykę. W mowie zależnej profesor wskazywał na wydłużające się czasy oczekiwania, zwłaszcza w transporcie międzynarodowym, co generuje dodatkowe koszty i pogarsza kondycję branży. Handel i usługi odczuwają zimę pośrednio – wyższe rachunki za ogrzewanie oznaczają mniej pieniędzy na inne wydatki.
– Gospodarka jest systemem zależności. Jeśli więcej wydajemy na energię, mniej zostaje na inne cele – przypominał.
Prof. Mamica zwracał uwagę, że obecna sytuacja pokazuje, jak ważne są inwestycje w ocieplenie budynków i wybór źródła ogrzewania. – To są kwoty, które się szybko zwracają – podsumował w Radiu Kraków.