„Pewnie przeżyjemy, pytanie, jaka będzie jakość tego życia” – mówi prof. Anita Bokwa, dyrektorka Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego. W rozmowie z okazji Dnia Ziemi wskazuje, że największym wyzwaniem nie jest samo przetrwanie, ale warunki, w jakich będą żyły przyszłe pokolenia.
Czego dowiesz się z tej rozmowy?
- Dlaczego w Polsce coraz częściej pojawiają się problemy z wodą.
- Na czym polega dług ekologiczny i czy rzeczywiście rośnie.
- Jakie zagrożenia są dziś najpoważniejsze dla środowiska naturalnego.
- Czy ludzkość jest w stanie przetrwać zmiany klimatu i jaką cenę może za to zapłacić.
Posłuchaj rozmowy
Dzień Ziemi to okazja do zatrzymania się i spojrzenia na środowisko naturalne nie tylko przez pryzmat problemów, ale także jego wartości. Jak podkreśla prof. Anita Bokwa, warto zacząć od prostego doświadczenia kontaktu z przyrodą.
Najlepiej pójść na spacer (…) nacieszyć się tym środowiskiem
– mówi klimatolog. Z takiej obserwacji powinna jednak wynikać refleksja o konieczności ochrony natury.
Dlaczego w Polsce brakuje wody?
Jednym z coraz częściej podnoszonych problemów jest niedobór wody. Choć w Polsce występują intensywne opady, nie przekładają się one na stabilne zasoby.
Główną przyczyną jest sposób zasilania środowiska wodą. Polska – w przeciwieństwie do regionów górskich czy lodowcowych – opiera się przede wszystkim na opadach atmosferycznych.
Problem pogłębiają coraz częstsze zimy bezśnieżne. Brak pokrywy śnieżnej oznacza brak wody roztopowej, która zasilałaby gleby i wody podziemne. Do tego dochodzą długie okresy bezdeszczowe i rosnące temperatury, które przyspieszają parowanie.
Dług ekologiczny i konsumpcja
Pojęcie długu ekologicznego pokazuje, że ludzkość zużywa więcej zasobów, niż Ziemia jest w stanie odtworzyć. Jednak – jak zaznacza ekspertka – sytuacja jest zróżnicowana regionalnie.
W wielu miejscach świata nadal dominuje model intensywnej eksploatacji środowiska. Mimo rosnącej świadomości ekologicznej, zrównoważony rozwój wciąż nie jest standardem.
Prof. Anita Bokwa: nie da się wytłumaczyć wzrostu temperatury na Ziemi bez udziału człowieka
Najpoważniejsze zagrożenia dla planety
Wśród wielu zagrożeń szczególne znaczenie mają te, nad którymi człowiek ma ograniczoną kontrolę. Dotyczy to zwłaszcza zanieczyszczeń trafiających do atmosfery.
Każda substancja wprowadzona do atmosfery (…) ma znaczenie
– podkreśla klimatolog.
Nawet niewielkie zmiany w składzie atmosfery mogą mieć ogromne konsekwencje. Przykładem są gazy cieplarniane – ich obecność umożliwia życie na Ziemi, ale ich nadmiar prowadzi do globalnego ocieplenia.
Drugim poważnym problemem jest zanieczyszczenie oceanów. W przeciwieństwie do rzek czy jezior, ich oczyszczanie jest znacznie trudniejsze.
Czy Ziemia sobie poradzi?
Pytanie o przyszłość planety i ludzkości nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Prof. Bokwa zwraca uwagę, że środowisko ma pewne zdolności regeneracyjne, a człowiek może je wspierać.
Jednocześnie nie wszystkie zmiany da się odwrócić. Jej zdaniem ludzkość prawdopodobnie przetrwa, ale kluczowe będzie to, w jakich warunkach.
Żyć to pewnie przeżyjemy (…) tylko pytanie, jaka będzie jakość tego życia
– podsumowuje.