Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dlaczego frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego ma tak duże znaczenie?

Ze specjalistą prawa konstytucyjnego Bogumiłem Nalezińskim, prof. Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej Krakowie w Instytucie Prawa, Ekonomii i Administracji rozmawia Marzena Florkowska.

Dlaczego frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego ma tak duże znaczenie?
Zdjęcie ilustracyjne. / fot: RK

Posłuchaj audycji

- Kwestia czynnego prawa wyborczego, czyli prawa wybierania w wyborach europejskich, są regulowane przez przepisy krajowe. Tam jest w części podobnie, jak przy wyborach do parlamentu i wyborach samorządowych. Takie prawo ma obywatel Polski, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat. Ponieważ to jednak wybory organu unijnego uwzględniamy też szerszy krąg ewentualnych wyborców. W Polsce w wyborach mogą wziąć udział obywatele UE, którzy na stałe mieszkają na naszym terytorium. Oni wybiorą kandydatów zarejestrowanych w naszym kraju, z naszych list, nie kandydatów pochodzących z kraju macierzystego tych wyborców. Tu krąg wyborców może być szerszy - tłumaczy specjalista prawa konstytucyjnego Bogumił Naleziński, prof. Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej Krakowie w Instytucie Prawa, Ekonomii i Administracji.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego frekwencja jest ważna, jak w każdych wyborach, ale tu ona jest specyficznie ważna. Ona jest ważna nie tylko w skali ogólnokrajowej, ale też lokalnie. Jest bowiem skomplikowany system przeliczania oddanych głosów na mandaty.

- On uzależnia trochę uzyskanie mandatów od frekwencji lokalnej. Wyborca, który głosuje w danym okręgu, zwiększa szansę kandydatów, na których on głosuje nie tylko w rywalizacji z kandydatami innych partii, ale też w rywalizacji z innymi kandydatami tej samej partii z innych obszarów państwa. Tam frekwencja może być niższa i wtedy ich szansa na objęcie mandatu będzie mniejsza. To głosowanie ma zatem podwójną rolę - dodaje prof. Naleziński.

Polsce w tych wyborach przypadają 53 mandaty europosłów. Jak zagłosować?

- Wybory do Parlamentu Europejskiego są proporcjonalne. Konsekwencją tego jest wybieranie między listami kandydatów. Na liście mamy znaleźć jednego kandydata, na którego oddajemy głos w postaci znaku X. Mają być to co najmniej dwie linie przecinające się w obrębie kratki. Przez nasz głos wskazujemy preferencję co do ugrupowania i kandydata, którego chcemy mandatem obdarować. Kolejność kandydatów na liście a znaczenie sugerujące dla wyborcy, ale to nie decyduje o uzyskaniu mandatów. Mandat dostanie kandydat, który zyska najwięcej głosów. Ostateczne uzyskanie mandatu jest też zależne od frekwencji w okręgu wyborczym. Nie jest to tak jednoznaczne jak przy wyborach do Sejmu, gdzie rozdzielanie mandatów odbywa się w poszczególnych okręgach od razu - mówi specjalista prawa konstytucyjnego.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania