"Trudno nie zgodzić się z wojewodą. Taki przywilej tylko dla krakowian budzi prawne wątpliwości "– mówi Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold w rozmowie z Radiem Kraków. Przypomnijmy: wojewoda zdecydował dziś, że zaskarży do sądu uchwałę o Strefie Czystego Transportu w Krakowie.
- Główny zarzut wobec uchwały SCT dotyczy nierównego traktowania mieszkańców Krakowa i reszty Małopolski.
- Sąd może unieważnić tylko kontrowersyjny wyjątek, nie całą uchwałę.
- Krytyka granic SCT jest zdaniem eksperta nieuzasadniona – wynikają one z wcześniejszych dokumentów sejmiku.
- Miasto popełniło błędy w komunikacji i konsultacjach, co zwiększyło skalę społecznych protestów.
Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z Miłoszem Jakubowskim.
Nierówność w uchwale SCT – problem prawny i polityczny
Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold zwraca uwagę, że główny zarzut wojewody małopolskiego wobec uchwały o Strefie Czystego Transportu w Krakowie dotyczy naruszenia zasady równości. Według uchwały mieszkańcy Krakowa mieliby bezterminowe zwolnienie z ograniczeń dotyczących wjazdu starymi pojazdami – przywilej, którego nie mają osoby spoza miasta. Zdaniem Jakubowskiego, trudno nie zgodzić się z argumentacją wojewody – ta nierówność była przedmiotem wątpliwości od początku.
Wojewoda zaskarży do sądu uchwałę o Strefie Czystego Transportu w Krakowie
Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o czasowe zwolnienie mieszkańców Krakowa z opłaty za wjazd do strefy, dałoby się to na pewno lepiej uzasadnić. Na przykład tym, że krakowianie partycypują w budżecie miasta, płacąc tu podatki. Ale nie mówimy o zwolnieniu z opłaty przez pierwsze trzy lata, tylko bezterminowym zwolnieniu. I to budziło nasze wątpliwości od samego początku, sygnalizowaliśmy to. Trudno się dziwić panu wojewodzie, że podjął decyzję taką, a nie inną
- przekonuje gość Radia Kraków.
Krakowscy radni zdecydowali. Strefa czystego transportu od 2026 r.
Możliwe konsekwencje wyroku: nie cała uchwała, ale wyjątek
Ekspert podkreśla, że ewentualne orzeczenie sądu może nie unieważnić całej uchwały, a jedynie zakwestionować wyjątek dla krakowian. Wówczas wszyscy – bez względu na miejsce zamieszkania – byliby objęci jednakowymi zasadami: przez trzy lata płacą za wjazd, a potem pojazdy niespełniające norm zostaną całkowicie wykluczone.
To nie musi oznaczać unieważnienia całej uchwały – raczej tylko fragmentu różnicującego mieszkańców
uważa Jakubowski. I dodaje:
Moim zdaniem nie jest to podstawa do stwierdzenia nieważności całej uchwały w sprawie SCT, tylko ewentualnego zakwestionowania nierównościowych rozwiązań, które wprowadzono. Być może miasto przedstawi przekonujące argumenty, że jednak zwolnienie mieszkańców Krakowa było uzasadnione i również od strony (potencjalnego) naruszenia zasady równości jest do obrony. Tego nie możemy wykluczyć.
Strefa Czystego Transportu Kraków – wszystko, co musisz wiedzieć
Granice strefy – kontrowersje i ekologia
Wojewoda wskazuje też, że granice SCT mogą być zbyt szerokie, jednak Jakubowski się z tym nie zgadza. Miasto przyjęło granice zgodne z programem ochrony powietrza z 2020 roku, a planowanie obejmuje też przyszłe unijne normy jakości powietrza, które wejdą w życie w 2030 roku.
„SCT projektowana jest z myślą o przyszłości – dopiero za kilka lat przyniesie realne efekty zdrowotne i środowiskowe" - dodaje Jakubowski.
Nasz rozmówca zauważa, że temat budzi silne emocje i ideologiczne reakcje – także ze strony osób, których SCT nie dotyczy. Wskazuje na błędy komunikacyjne miasta i zbyt szybkie konsultacje społeczne, które doprowadziły do zamieszania:
Nie da się uniknąć kontrowersji, ale można było działać bardziej transparentnie i lepiej informować mieszkańców.
Krzysztof Jan Klęczar: Najprawdopodobniej uchylę, albo zaskarżę uchwałę w sprawie SCT w Krakowie