Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy rząd prześwietli nasze smartfony? O projekcie ustawy Prawo komunikacji elektronicznej

"Rząd prześwietli smartfony Polaków", "Świat Orwella wciąż żywy" - takie tytuły można było przeczytać po tym, jak na stronach sejmowych pojawił się projekt nowelizacji o prawie komunikacji elektronicznej. Chodzi o dostęp służb do naszej prywatnej korespondencji mailowej, SMS-owej czy na komunikatorach społecznych. Czy rzeczywiście czeka nas tak duża inwigilacja? W programie Co niesie dzień rozmawialiśmy z prawniczką dr Aleksandrą Puczko z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Czy rząd prześwietli nasze smartfony? O projekcie ustawy Prawo komunikacji elektronicznej
Fot. Pixabay

Posłuchaj rozmowy

Artykuł 44 ustawy zakłada udostępnienie przez firmy telekomunikacyjne danych przesyłanych przez klientów w SMS-ach czy nawet komunikatorami internetowymi. O co chodzi? Kiedy mogą być udostępniane?

Informacje będą dostępne przede wszystkim służbom. Chodzi o te, które pozyskuje policja, ale też prokuratura przy okazji prowadzonych przez te organy czynności. Nazywamy je czynnościami operacyjnymi, a więc podejmowanymi w wyniku zagrożenia. Artykuł 43 tejże ustawy - wprowadzający regulacje i tę możliwość - ma zwiększyć bezpieczeństwo związane z obecną sytuacją geopolityczną.

Zacytuję: „podejrzenie o działalność stanowiącą zagrożenie dla bezpieczeństwa”. Co to może w praktyce oznaczać?

Biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną i wewnętrzną, to zagrożenie będzie mogło być traktowane bardzo szeroko. Niekoniecznie chodzi tylko o zagrożenie realne. Ważna rzecz:służby będą miały informacje o działaniach dotyczących zagrożenia bezpieczeństwa państwa, ale też o cyberatakach, które są coraz częstsze (plus jakiekolwiek inne próby wpływania na bezpieczeństwo i sytuację wewnętrzną). Uspokoję: zobowiązani do przekazywania danych są przedsiębiorcy telekomunikacyjni, co oznacza, że nakazem tym nie są objęte firmy zapewniające nam komunikację przy pomocy komunikatorów internetowych czy też poczty elektronicznej.

Media społecznościowe i operatorzy nie będą przekazywać każdej naszej informacji, która potencjalnie zagraża bezpieczeństwu? Głupi żart nie trafi od razu do służb?

Nie, nie trafi to od razu do służb. Ten przepis nie dotyczy tych przedsiębiorstw.

Co to znaczy „przedsiębiorstwo telekomunikacyjne”?

To firmy, które zajmują się przede wszystkim dostarczaniem nam odpłatnych usług telekomunikacyjnych (połączenia, SMS-y). Do tych treści przedsiębiorca komunikacyjny często nie ma dostępu albo nie może udostępniać ich przy każdej możliwej okazji, bo wiąże go tajemnica telekomunikacyjna. Nowelizacja wprowadza tak naprawdę rozszerzenie dotychczasowych i - poprzednio proponowanych - rozwiązań. Będą przekazywane dane, ale te, które mamy dostępne w bilingach - kto jest użytkownikiem sieci i komunikat elektroniczny, dane transmisyjne (chodzi głównie o godzinę i datę wykonania). Co jest istotne, i co uważam za bardzo ważne novum, to jest zmiana lokalizowania tego. Dawniej dane lokalizacyjne były danymi z nadajników; teraz będzie to rzeczywista lokalizacja, czyli tak naprawdę nasz telefon stanie się lokalizatorem.
Przeciwnicy wprowadzenia zmian podkreślają, że są one niezgodne z naszą konstytucją, między innymi artykułem 51. Przytoczę: "władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym". Szerokie pole do interpretacji.

Na razie rozmawiamy o projekcie, zobaczymy, jak to będzie funkcjonowało w rzeczywistości. Warto zwrócić uwagę, że konieczna jest zawsze równowaga między udostępnianiem a tajemnicą telekomunikacyjną. To właśnie tajemnica telekomunikacyjna jest zasadą, która ma nadrzędne znaczenie wobec udostępniania jakichkolwiek innych danych.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu