Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy Polsce potrzebna jest obowiązkowa służba wojskowa?

„Samo nadanie kategorii zdrowia nie zwiększa zdolności obronnych państwa” – mówi prof. Dariusz Kozerawski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. W Radiu Kraków tłumaczył, dlaczego sama kwalifikacja wojskowa nie zastąpi systemowego szkolenia rezerw.

Czy Polsce potrzebna jest obowiązkowa służba wojskowa?
Spore zainteresowanie klasami przygotowania wojskowego w Nowym Sączu. Fot. arch. Damian Radziak
  • Kwalifikacja wojskowa daje wiedzę ewidencyjną, ale nie buduje realnych zdolności obronnych.

  • Bez powszechnego szkolenia Polska nie ma wystarczających, wyszkolonych rezerw.

  • Przykłady Finlandii i Ukrainy pokazują znaczenie obowiązkowej służby wojskowej.

  • Kluczowe są kadry rezerwowe i struktury dowodzenia, a nie same liczby.

Posłuchaj audycji

Po co państwu kwalifikacja wojskowa?

Rozpoczęła się właśnie coroczna kwalifikacja wojskowa. Obejmuje około 235 tysięcy osób – głównie 19-letnich mężczyzn, ale także kobiety, jeśli ich wykształcenie lub zawód mogą być przydatne dla wojska. Po co państwo co roku przeprowadza taką procedurę?

Prof. Dariusz Kozerawski: To przede wszystkim kwestia organizacyjna i ewidencyjna. Państwo jako struktura musi wiedzieć, jakim zasobem osobowym dysponuje – ilu obywateli może potencjalnie pełnić służbę wojskową, w jakim są stanie zdrowia i jakie mają kwalifikacje.
W ramach kwalifikacji wojskowe centra rekrutacji sprawdzają m.in. rocznik 2007, ale także osoby starsze, które wcześniej w niej nie uczestniczyły. Mogą to być również kobiety, jeśli ich kierunek studiów czy wykonywany zawód ma znaczenie z punktu widzenia obronności.

Celem jest jedno: wiedzieć, ile osób i w jakim charakterze państwo może wykorzystać w sytuacji zagrożenia, mobilizacji czy wojny



„Sama kwalifikacja nie tworzy armii”

Co roku przy okazji kwalifikacji wraca jednak pytanie, czy Polska nie powinna pójść krok dalej i przywrócić obowiązkową służbę wojskową. Przypomnijmy – została ona zawieszona, a nie zlikwidowana. Jak Pan to ocenia, patrząc na przykłady Finlandii, Szwecji czy państw bałtyckich?

Finlandia i Szwecja przez długie lata były państwami neutralnymi i opierały swoje bezpieczeństwo na koncepcji powszechnej obrony. Pobór był tam oczywistością. To bardzo dobre wzorce dla państw wschodniej flanki NATO. Z kolei państwa bałtyckie – podobnie jak Polska – po zakończeniu zimnej wojny zachłysnęły się tzw. dywidendą pokoju i zawiesiły zasadniczą służbę wojskową. Sytuacja zmieniła się po agresji Rosji na Ukrainę. Litwa, Łotwa i Estonia przywróciły pobór, bo zrozumiały, że bez stałego dopływu młodych, wyszkolonych rezerwistów państwo nie jest w stanie się obronić.

W Polsce tej decyzji nie podjęto. Jakie są tego konsekwencje?

Dziś mamy poważny problem. Najmłodsi rezerwiści, którzy przeszli pełną zasadniczą służbę wojskową, kończyli ją w 2009 roku. To oznacza, że mają dziś około czterdziestu lat. Sama kwalifikacja wojskowa jest potrzebna, ale trzeba jasno powiedzieć: ona nie zwiększa realnych zdolności obronnych państwa. Daje jedynie informację statystyczną. Osoby po kwalifikacji nie są wyszkolone, a krótkie ćwiczenia czy szkolenia weekendowe nie zastąpią kilku- czy kilkunastomiesięcznego szkolenia wojskowego.

„Samo przypisanie kategorii zdrowia nie tworzy armii”



Czy armia zawodowa wystarczy?

Rząd przekonuje, że model armii zawodowej wspieranej przez rezerwy jest wystarczający. Sondaże pokazują jednak, że poparcie dla poboru zależy od sytuacji międzynarodowej. Jak Pan to interpretuje?

Poparcie społeczne rzeczywiście się waha, bo zmienia się percepcja zagrożenia. W Finlandii obowiązkową służbę wojskową popiera ponad 80 procent obywateli. W Polsce te wartości są znacznie niższe, co pokazuje różnice w kulturze bezpieczeństwa.
Tymczasem plany zakładają 300 tysięcy żołnierzy zawodowych i około 200 tysięcy rezerwistów. To zdecydowanie za mało. Dla porównania: Ukraina przed 2022 rokiem miała setki tysięcy wyszkolonych rezerw i tylko dlatego była w stanie stawić opór. „Armia zawodowa nie wystarczy w pełnoskalowym konflikcie”

Czyli Pana zdaniem przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej byłoby dziś konieczne?

Tak – szczególnie w państwach frontowych wschodniej flanki NATO. Problem polega na tym, że przez ponad dwie dekady społeczeństwom wmawiano, że zagrożenia nie ma. Dziś politycy bardzo ostrożnie obchodzą się z tym tematem. Najważniejsze są jednak wyszkolone rezerwy, zwłaszcza oficerowie i kadry dowódcze. One już istnieją, ale wymagają systematycznego szkolenia i odbudowy struktur. Bez tego nie da się skutecznie przygotować państwa na współczesne konflikty.

„Najcenniejszym zasobem nie są statystyki, tylko wyszkoleni ludzie”

Nasz gość:

Płk rez. prof. zw. dr hab. Dariusz Kozerawski — pracownik Katedry Bezpieczeństwa Narodowego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pułkownik rezerwy Wojska Polskiego, były rektor-komendant Akademii Obrony Narodowej, kierownik Katedry Strategii i Geostrategii, członek Bractwa Weteranów w Polsce oraz Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ. Prowadził seminaria i wykłady z zakresu strategii i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim, Sztabie Wojskowym UE, NATO Defense College
w Rzymie oraz Baltic Defense College w Tartu. Uczestniczył w operacjach międzynarodowych, prowadził badania w strefach działań wojennych i stabilizacyjnych w: Bośni i Hercegowinie, Kosowie, Iraku, Afganistanie, Mołdawii, Jordanii, Armenii. Kierował misjami szkoleniowymi NATO w Bagdadzie i Kijowie. Badacz/ekspert zajmujący się bezpieczeństwem międzynarodowym, narodowym, strategią bezpieczeństwa, studiami nad konfliktami zbrojnymi, edukacją dla bezpieczeństwa oraz najnowszymi
systemami uzbrojenia. Uczestnik Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego RP, doradca społeczny ds. bezpieczeństwa państwa koła w Senacie RP, współpracuje z Kwaterą Główną NATO,
RAND Corporation, doradca społeczny ds. bezpieczeństwa państwa koła senackiego.

Płk rez. prof. zw. dr hab. Dariusz Kozerawski. Fot. dzięki jego uprzejmości

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego