Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Drony z Rosji w Polsce. Czy Małopolanie mogą czuć się bezpiecznie?

I czy w Małopolsce podejmowane są jakieś specjalne działania w związku z sytuacją nad polskim niebem?

Pułkownik  Marcin Siudziński, dowódca  11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, wyjaśnia w rozmowie z Marzeną Florkowską.

Posłuchaj wypowiedzi

Czy Polacy i czy przede wszystkim Małopolanie mogą się czuć bezpiecznie?

Tak, oczywiście Małopolanie mogą czuć się bezpiecznie. Wszyscy mieszkańcy zarówno województwa małopolskiego, jak i całej Polski otrzymali SMS-a z RCB o tym, co się stało i jak się zachowywać.

Jeżeli ktoś chciałby wiedzieć więcej, to powinien wejść na strony rządowe, na strony Ministerstwa Obrony Narodowej, na stronę Wojsk Obrony Terytorialnej również, a także na stronę szefa Sztabu Generalnego. Tam są wszystkie informacje z tych wydarzeń.

W kilku miejscach w Polsce, w kilku województwach część Sił Wojsk Obrony Terytorialnej jest powołana w ramach natychmiastowego stawiennictwa i wykonuje zadania w ramach Naziemnych Zespołów Poszukiwawczo-Ratowniczych szukając tego, co tam spadło.

Jak my jako obywatele powinniśmy się zachować?

W alertach RCB otrzymujemy wszelkie wskazania. Natomiast najważniejsza informacja jest taka, że jeżeli ktokolwiek coś by znalazł w lesie, na polanie, na polu, to nie wolno tego dotykać, należy zawiadomić policję lub poprzez telefony ogólnie dostępne czyli numer 112, poczekać na przyjazd służb i przekazać te informacje służbom.

Ilu żołnierzy jest w WOT w Małopolsce?

11 Małopolska Brygada liczy już ponad 2300 żołnierzy. Małopolska Brygada, zgodnie z tym, jakie zadanie postawił nam dowódca WOT-u, utrzymuje 12-godzinną gotowość do powołania i do działania Naziemnego Zespołu Poszukiwawczo-Ratowniczego. A jak będzie potrzeba więcej sił, to takie zadania będą przychodzić.

Czy to są specjalne zespoły powołane na taki wypadek?

Tak, każda z Brygad Obrony Terytorialnej ma Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy, który powołuje się w takich właśnie sytuacjach do poszukiwania zaginionego, strąconego tudzież uszkodzonego statku powietrznego lub innego obiektu i takie też zespoły w niektórych województwach działają.

W niektórych województwach żołnierze WOT mają się stawić w ciągu sześciu godzin, w innych, m.in. w Małopolsce być może w ciągu 24 godzin. Co to oznacza?

Dla żołnierzy to jest standardowa procedura. W różnych sytuacjach, nie tylko w tej dzisiejszej, ale również w systemie zarządzania kryzysowego dowódca WOT-u może nam podnieść tę gotowość. I ta informacja idzie w otwartym kanale po to, żeby też pracodawcy mieli taką informację, żeby wiedzieli, że być może mój pracownik, żołnierz 11. Brygady lub innej, będzie musiał na wezwanie w ciągu tych godzin opuścić miejsce pracy i stawić się w jednostce wojskowej.

W jakich sytuacjach na co dzień możemy zobaczyć żołnierzy WOT-u, a zwłaszcza w takiej sytuacji jaka zdarzyła się teraz?

Jeżeli byłoby takie miejsce do przeszukania w Małopolsce, to na pewno żołnierze z tej grupy Naziemnych Zespołów Poszukiwawczo-Ratowniczych byliby w tej okolicy. Co ważne, działanie WOT-u jest zawsze w połączeniu z Żandarmerią Wojskową, z Policją, ze Strażą Pożarną.

Również możemy zobaczyć żołnierzy, bo się szkolą. Ta sytuacja nie wpłynęła w żaden sposób na szkolenie, więc jeżeli ktoś zobaczy maszerujących żołnierzy, oni maszerują na szkolenie, nigdzie nie wyjeżdżają.

Czy ten ruch w okolicach jednostki wojskowej jest dziś szczególnie nasilony?

Tu znów uspokoję. W okolicach jednostki wojskowej widać mnóstwo pojazdów, co jest spowodowane faktem, że remontujemy parking z tyłu za jednostką, więc więcej pojazdów jest z przodu. Mogłoby się komuś wydawać, że tak dużo żołnierzy przybyło w jednym czasie, że te samochody stoją. Nie, to jest normalny dzień pracy i dzień szkolenia.

Powiedzmy jeszcze o plecaku ewakuacyjnym i o tym naszym potencjalnym przygotowaniu jako zwykłego obywatela. Czy powinniśmy mieć taki plecak i co w nim?

Uważam, że każdy z nas powinien  mieć przygotowane pewne rzeczy na różne sytuacje. Ja również takie wyposażenie posiadam i mam tam latarkę, powerbank, konserwę, dokument tożsamości. Wystarczy wejść na stronę www Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego i tam informacje o takim wyposażeniu plecaka można znaleźć.

Co powinniśmy jeszcze zrobić dla naszego bezpieczeństwa? Przeszkolić się w sprawie samopomocy, ewakuacji?

Wstąpić do 11 Małopolskiej Brygady. To jest najlepszy pomysł na to, żeby każdego dnia być gotowym do wszystkiego.

Szanowni Państwo, na koniec takie krótkie podkreślenie. Nie popadajmy w panikę, czytajmy informacje, jeżeli tych informacji uważamy, że jest za mało, wejdźmy na strony rządowe, wejdźmy na strony wojska. Rozmawiajmy z przyjaciółmi, z dziećmi, z młodzieżą, żeby nie wprowadzać nikogo w jakąś sytuację niepewności. Kraj funkcjonuje normalnie, Małopolska funkcjonuje normalnie i wszystkie jednostki w Małopolsce normalnie prowadzą dzień szkoleniowy.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów