Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Coraz goręcej, coraz drożej. Ile naprawdę kosztują upały

– „Nie stawiałbym tezy, że wysoka temperatura może rozbić naszą gospodarkę. Po prostu będziemy musieli się do niej dostosować” – mówi ekonomista Marek Zuber. W rozmowie z Radiem Kraków wyjaśnia, jakie koszty upałów już dziś ponoszą firmy i gospodarstwa domowe oraz dlaczego największym wyzwaniem będą inwestycje w przystosowanie kraju do zmian klimatu.

Coraz goręcej, coraz drożej. Ile naprawdę kosztują upały
Fot. Emilia Wietecha

Posłuchaj całej rozmowy

Czy polska gospodarka już dziś płaci rachunek za żar lejący się z nieba?

Tak, choć w skali całej gospodarki ten koszt nie jest jeszcze ogromny. Można mówić o kilku miliardach złotych utraconego PKB, co przy gospodarce wartej ponad cztery biliony złotych nie stanowi zagrożenia systemowego. Inaczej wygląda to jednak z perspektywy firm i gospodarstw domowych. Rosną wydatki na klimatyzację, energię elektryczną czy naprawy infrastruktury, choćby z powodu deformującego się asfaltu. Są też mniej oczywiste koszty, na przykład spadek efektywności przesyłu energii elektrycznej przy wysokich temperaturach.

Wtorek w Małopolsce z tropikalnym upałem. Termometry pokażą nawet 37 stopni

Radio Kraków

 Czyli część energii po prostu jest tracona?

Dokładnie tak. Im wyższa temperatura, tym większe straty w przesyle energii. Trzeba jej wyprodukować więcej, a to oznacza dodatkowe koszty. Na szczęście nie jesteśmy w tak trudnej sytuacji jak Francja czy Norwegia. Tam wysokie temperatury wpływają bezpośrednio na możliwości produkcji energii – odpowiednio w elektrowniach wodnych i atomowych.

Są jednak branże, które na upałach zyskują.

Oczywiście. Rośnie sprzedaż lodów, napojów czy urządzeń chłodzących. Interesujące będzie także to, jak wysokie temperatury wpłyną na turystykę. W przypadku Krakowa mam pewne wątpliwości – mieszkańcy wyjeżdżają, a część turystów może zrezygnować z przyjazdu podczas największych upałów. Natomiast dla całej Polski ciepła pogoda może być czynnikiem przyciągającym zagranicznych turystów.

Są prognozy, że do 2050 roku skutki zmian klimatu mogą kosztować polską gospodarkę nawet ponad 120 miliardów złotych rocznie. To ogromne kwoty.

Trzeba je właściwie interpretować. Nie oznacza to, że państwo będzie musiało wyłożyć z budżetu 120 miliardów złotych. Chodzi o straty dla całej gospodarki wynikające z wyższych kosztów funkcjonowania. Dobrym przykładem są planowane przepisy dotyczące pracy podczas ekstremalnych upałów. Jeśli pracownicy nie będą mogli wykonywać obowiązków przy temperaturach przekraczających określony próg, część produkcji czy usług po prostu nie zostanie zrealizowana. To właśnie takie elementy składają się na prognozowane koszty. Trzeba jednak pamiętać, że przewidywanie sytuacji za 25 lat zawsze obarczone jest dużym marginesem błędu.

Czy Małopolsce grozi wodny blackout? To nie tylko efekt suszy

Jacek Bańka

Czyli bardziej powinniśmy mówić o kosztach dostosowania się do nowych warunków?

Zdecydowanie tak. Zmiany klimatu oznaczają konieczność inwestowania w nową infrastrukturę i nowe technologie. Być może trzeba będzie stosować droższe mieszanki asfaltowe odporne na bardzo wysokie temperatury czy przebudowywać systemy energetyczne. To są ogromne wydatki, które mogą sięgać dziesiątek, a nawet setek miliardów złotych. Dlatego potrzebna jest długofalowa strategia adaptacji do zmian klimatu – obok inwestycji w energetykę czy obronność.

Czy w takim razie można wskazać jakieś gospodarcze korzyści wynikające z ocieplenia klimatu?

Nie sądzę, by były one przełomowe. Gdyby klimat decydował o sile gospodarki, najbogatsze byłyby wyłącznie kraje bardzo gorące albo bardzo zimne, a przecież tak nie jest. Z pewnością zyskają producenci klimatyzacji, pomp ciepła czy napojów chłodzących. Być może skorzysta także turystyka, jeśli Polska stanie się atrakcyjniejszym kierunkiem letniego wypoczynku, szczególnie w regionach jezior. Jednak nie nazwałbym tego wielką szansą gospodarczą. Raczej będziemy musieli nauczyć się funkcjonować w nowych warunkach.

Czyli najważniejszym wyzwaniem pozostaje dostosowanie gospodarki do zmian klimatu.

Dokładnie tak. Adaptacja będzie kluczowa – zarówno dla przedsiębiorstw, jak i dla państwa.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów