Plany wprowadzenia Strefy Czystego Transportu wzbudzają zrozumiałe kontrowersje. "Po pierwsze, przeciwnicy mówią, że uderzy to w mniej zamożne osoby, które będą zmuszone do kupowania droższych samochodów, z drugiej strony miasto będzie musiało ponieść duże koszty jeżeli zasady działania strefy miałby być egzekwowane" - nie ukrywa dziennikarz Ekonomiczny Wojciech Żurawski, z którym rozmawiał Kuba Niziński.