Inwestycja finansowa kojarzy nam się zwykle z zaangażowaniem dużego kapitału w różne instrumenty finansowe, takie jak akcje, obligacje, jednostki funduszy inwestycyjnych czy nieruchomości. Dokonując tego typu inwestycji, raczej nie myślimy o potrzebie prestiżu, obcowania z pięknem czy pasjach. Ale czy można połączyć nasze potrzeby emocjonalne z pomnażaniem majątku? Okazuje się, że można. Z Marcinem Rychlaiem z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie rozmawiał Kuba Niziński.