Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Akt upokorzenia w krakowskim liceum. "W tej szkole przekroczono wszystkie granice"

"W tej szkole przekroczono wszystkie granice" - mówi profesor Marek Konopczyński, wiceprzewodniczący Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk, komentując wydarzenia, do których doszło w XLIV LO w Krakowie. Dyrektor szkoły nie zaakceptował fryzury ucznia i powiedział mu, że ma nie wracać do szkoły, dopóki nie ogoli głowy. Ani on, ani zaangażowana w historię wychowawczyni ucznia nie skontaktować się z rodzicami nastolatka.

Akt upokorzenia w krakowskim liceum. "W tej szkole przekroczono wszystkie granice"
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay
  • Dyrektor XLIV liceum złamał prawo oświatowe i prawa dziecka, wysyłając ucznia, by ogolił głowę.
  • Profesor Konopczyński porównuje tę sytuację do historycznych praktyk represyjnych i podkreśla jej przemocowy charakter.
  • Kurator Gabriela Olszowska potwierdza naruszenia, mówiąc o odebraniu uczniowi konstytucyjnego prawa do nauki i kulturowej symbolice upokorzenia.
  • Profesor uznaje zachowanie dyrektora za mobbing i dowód braku kwalifikacji pedagogicznych — wskazuje, że taka osoba nie powinna pracować w oświacie.
  • Dyrektor ma na koncie wcześniejsze kontrowersje i nadużycia; sprawa skończy się zawieszeniem i postępowaniem dyscyplinarnym.

Posłuchaj rozmowy

Skandaliczne zachowanie dyrektora. "Albo się ogolisz, albo nie wejdziesz do szkoły"

Dyrektor XLIV liceum w Krakowie nakazał uczniowi ogolić głowę na łyso, bo ten miał irokeza. Uczeń został wysłany w trakcie lekcji, bez zgody rodziców, zapłacił za usługę z własnych pieniędzy, a dyrektor postawił ultimatum: „albo się ogolisz, albo nie wejdziesz do szkoły”.

Dyrektor krakowskiego LO kazał uczniowi ściąć włosy. Będzie zawieszony

Ola Sobczak

Profesor Marek Konopczyński, wiceprzewodniczący Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk mówi wprost: działanie dyrektora to złamanie prawa oświatowego i praw dziecka.

Wskazuje, że wysyłanie ucznia poza szkołę jest niezgodne z przepisami, a przymuszenie do zmiany wyglądu ma charakter przemocowy. Porównuje tę sytuację do metod ze starych zakładów poprawczych oraz szkolnych praktyk lat 60., takich jak klęczenie na grochu czy „koza”:

Pierwsze skojarzenie to dawne zakłady poprawcze… drugie — lata 60. w polskich szkołach, gdzie władza dyrektora była przeogromna… albo klęczenie na grochu, albo koza. Tutaj nie zastosowano tego typu działań, natomiast postąpiono tragicznie w skutkach.

Profesor podkreśla, że takie zachowanie świadczy o tym, że dyrektor „nie jest pedagogiem i nie rozumie procesu wychowawczego”, a nawet „nie lubi ludzi”.

Nie można zmuszać młodego człowieka do działań wbrew jego woli, o tym stanowią prawa dziecka.

- podkreśla profesor. Konopczyński przekonuje, że zachowanie dyrektora liceum ma znamiona przemocy, mobbingu i znęcania się, co może mieć konsekwencje prawne.

Podkreśla, że takie działanie w szkole jest absolutnie niedopuszczalne. Wskazuje też na możliwe skutki psychologiczne dla ucznia: stygmatyzację, ośmieszenie, a nawet bunt całej społeczności szkolnej.

Golenie głowy było aktem zemsty społecznej… jest czynem upokarzającym, godzącym w godność młodego człowieka. A jednym z podstawowych praw dziecka jest prawo do godności.

Profesor stwierdza wprost: taki nauczyciel nie powinien pracować w oświacie.

Kurator oświaty: "Naruszono konstytucyjne prawo do nauki"

Małopolska kurator oświaty Gabriela Olszowska uważa podobnie. Podkreśla, że uczeń ma prawo konstytucyjne do nauki, którego nie wolno mu odbierać. Zwraca uwagę na brak zgody rodziców, ultimatum dyrektora, a także kulturową symbolikę ogolenia głowy — aktu w Polsce historycznie kojarzonego z upokorzeniem.

Fryzura jest częścią ciała człowieka… Akt golenia się w naszej kulturze jest jednoznacznie negatywny. Polecenie komuś dokonania takiego aktu mrozi, po prostu mrozi.

Problem nadużyć i światopoglądowej indoktrynacji

Dyrektor Mariusz Graniczka jest postacią kontrowersyjną. Zorganizował całodobową wartę pod Krzyżem Katyńskim z udziałem uczniów, zaprosił aktywistów pro-life bez zgody rodziców, a także wzywanie rodziców dzieci niechodzących na religię „do wyjaśnienia”.

Profesor Marek Konopczyński stwierdza, że dyrektor przekraczał swoje kompetencje, a narzucanie poglądów młodzieży jest formą indoktrynacji.

Każdy ma jakieś poglądy, ale praca zawodowa polega na tym, żeby te poglądy zatrzymywać dla siebie… można to nazwać indoktrynacją.

Profesor dodaje, że władze oświatowe powinny z większą starannością dobierać kadrę kierowniczą, bo „można wielką krzywdę zrobić młodemu pokoleniu”.

Dyrektor najprawdopodobniej zostanie zawieszony, wszczęto procedury dyscyplinarne, a sprawą zainteresuje się Rzecznik Praw Dziecka. Profesor sugeruje, że szkoła powinna natychmiast zapewnić uczniom wsparcie psychologiczne i pedagogiczne, by uniknąć eskalacji konfliktu.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego