Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

AI w kampanii wyborczej. Czy politycy sięgną po chatboty?

„Wzięliśmy modele, które już istnieją (…) i okazało się, że jesteśmy w stanie to zrobić” – podkreśla dr Gabriela Czarnek z UJ. W badaniu z udziałem 6 tys. osób sprawdzono, jak chatboty AI potrafią przekonywać wyborców w USA, Kanadzie i Polsce oraz jakie ryzyka wiążą się z takim narzędziem bez regulacji.

AI w kampanii wyborczej. Czy politycy sięgną po chatboty?
Siłą botów była uprzejma, niekonfrontacyjna forma rozmowy oraz budowanie relacji z użytkownikiem - mówiła nasza rozmówczyni. Fot. pexels
  • Badanie z udziałem ok. 6 tys. osób wykazało, że rozmowa z chatbotem AI może przesuwać preferencje wyborcze.

  • Efekt czatów był wyraźniejszy niż typowych reklam, zwłaszcza w Polsce i Kanadzie, gdzie sięgał ok. 10 punktów procentowych.

  • Boty agitujące za kandydatami prawicowymi częściej mijały się z prawdą lub pomijały kontekst, ale nie wpływało to na skuteczność.

  • Uprzejmy styl rozmowy i budowanie relacji zwiększały perswazję, a brak regulacji sprawia, że narzędzie może zostać użyte w nieuczciwy sposób.

Posłuchaj audycji

Chatboty AI a wybory: co sprawdzono w badaniu opublikowanym w „Nature”

Rozmowy z chatbotami opartymi na dużych modelach językowych mogą realnie przesuwać preferencje wyborcze – wynika z badań opublikowanych w „Nature”, o których na antenie Radia Kraków mówiła dr Gabriela Czarnek z Instytutu Psychologii UJ. W projekcie wzięło udział łącznie ok. 6 tys. osób ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Polski. Uczestnicy najpierw odpowiadali na krótką ankietę o tym, co jest dla nich ważne w wyborach, a potem wchodzili w czat z botem, którego zadaniem było przekonanie ich do jednego z dwóch głównych kandydatów w danym kraju.

„Zaprogramowaliśmy chatboty (…) których celem było przekonanie wyborców, żeby głosowali na jednego bądź drugiego kandydata”.

Badacze nie tworzyli własnych modeli od zera. Korzystali z narzędzi już dostępnych na rynku, m.in. z technologii ChatGPT, żeby sprawdzić, czy takie rozwiązanie można uruchomić szybko i przy niewielkich zasobach.

„Wzięliśmy modele, które już istnieją (…) i okazało się, że jesteśmy w stanie to zrobić. Nie musieliśmy się specjalnie starać”.

Skuteczność większa niż reklamy. W Polsce i Kanadzie efekt nawet do 10 punktów

Jak wyjaśnia dr Czarnek, w badaniu nie porównywano bezpośrednio czatów z klasycznymi reklamami wyborczymi, ale zestawiono wyniki z wcześniejszymi analizami skuteczności spotów. W USA efekty reklam zwykle nie przekraczają ok. 1 punktu procentowego zmian w preferencjach. Tymczasem rozmowy z chatbotami dawały wyraźniejszy rezultat: w Stanach były to przesunięcia rzędu 3–4 punktów, a w Polsce i Kanadzie – nawet około 10 punktów procentowych.

„W Stanach to było około trzech do czterech punktów (…) W Polsce i w Kanadzie to było około dziesięciu punktów procentowych”.

Badaczka tłumaczyła różnice między krajami m.in. systemem partyjnym. W USA – przy układzie dwupartyjnym – wyborcy są mocniej spolaryzowani i mocniej „oswojeni” z przekazem politycznym, co utrudnia ich przekonywanie. W Polsce i Kanadzie, gdzie system jest wielopartyjny, więcej osób znajduje się „pomiędzy” największymi obozami, więc jest bardziej podatnych na zmianę decyzji po rozmowie z botem.

Kampanijne użycie botów – bez regulacji

W analizie treści czatów badacze zauważyli, że większość argumentów podawanych przez boty była zgodna z faktami. Jednocześnie modele agitujące za kandydatami prawicowymi częściej mijały się z prawdą lub pomijały ważny kontekst – szczególnie wyraźnie było to widoczne w Stanach Zjednoczonych.

„Te prawicowe troszkę więcej mijają się z prawdą (…) w Polsce i w Kanadzie różnice były mniejsze, ale ciągle w tym samym kierunku”.

Co ciekawe, jak podkreśla dr Czarnek, w danych nie widać było związku między „prawdziwością” czatu a jego skutecznością przekonywania.

„Nie było korelacji między prawdziwością a skutecznością. Czyli kłamanie nie pomaga, ale też nie przeszkadza”.

Rozmówczyni zwróciła też uwagę, że siłą botów była uprzejma, niekonfrontacyjna forma rozmowy oraz budowanie relacji z użytkownikiem. Taki styl czatu wyraźnie sprzyjał perswazji – i może być wykorzystywany również w sposób nieuczciwy, zwłaszcza wobec niezdecydowanych wyborców.

„Budowanie relacji (…) dość mocno korelowało z tym, czy czat jest skuteczne”.

W Polsce – jak mówiła dr Czarnek – tego rodzaju bezpośrednie kampanijne użycie botów na razie nie jest powszechne, inaczej niż w USA, gdzie kontaktowanie się z wyborcami wprost jest stałym elementem strategii. Jeżeli jednak narzędzie jest tanie i skuteczne, może pojawić się pokusa, by po nie sięgnąć. Badaczka podkreśliła, że dziś brakuje regulacji, które określałyby zasady takiej cyfrowej agitacji.

„Widzę przyszłość w sensie potencjalnego zagrożenia (…) w tym momencie nie ma żadnych regulacji”.

Jej zdaniem rolą nauki jest pokazanie, jak takie oddziaływanie działa w praktyce, a decyzja o tym, co z tym zrobić, należy do instytucji państwa i społeczeństwa.

„Naszym zadaniem jest pokazanie, jak to działa (…) po stronie regulatorów i społeczeństwa zastanowić się, co to dla nas znaczy”.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"