Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

82. rocznica Rzezi wołyńskiej. "Tu naprawdę nie chodzi o jeden pomnik"

82 lata temu rozpoczęła się czystka etniczna, nazwana później przez historyków Rzezią wołyńską. To jedna z najtragiczniejszych kart w historii relacji polsko-ukraińskich. Czy ta rana w końcu może się zabliźnić? Co musi się stać, żeby do tego doszło? Gościem Radia Kraków był prof. Mariusz Wołos, historyk (Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie).

82. rocznica Rzezi wołyńskiej. "Tu naprawdę nie chodzi o jeden pomnik"
Zbiorowa mogiła zabitych w Parośli w 1943 r. Zginęły 173 osoby / domena publiczna.

Posłuchaj całej rozmowy Bartłomieja Ziai z prof. Mariuszem Wołosem.

Rozpoczęły się ekshumacje w Puźnikach na Ukrainie. Czy możemy mówić o przełomie po latach?

- Jestem bardzo umiarkowanym optymistą. To nie są pierwsze ekshumacje - prowadzono je jeszcze w latach 90. Żeby przeprowadzić akcję ekshumacji we wszystkich dołach śmierci, bo tak te mogiły się określa (a są ich tysiące nie tylko na Wołyniu, ale również na terenie Małopolski Wschodniej), trzeba dużo dobrej woli ze strony najwyższych władz ukraińskich, ale też lokalnych. Nie zawsze tę wolę widać.

Jest zgoda na przeprowadzenie ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. „Byłbym tu ostrożny” – mówi b. ambasador RP w Ukrainie

Jacek Bańka

Dlaczego?

- Ukraińska Powstańcza Armia jest traktowana od wielu dziesięcioleci przez władze Ukrainy jako mit założycielski państwa. Dla Ukraińców to bojownicy, którzy walczyli - oczywiście głównie z Sowietami - o wolność i niepodległość Ukrainy; i do tego mitu nie pasuje to, co się wydarzyło w stosunku nie tylko do Polaków. Ta czystka etniczna, nazywajmy rzeczy po imieniu, ludobójstwo, dotyczyła przede wszystkim Polaków, bo Żydów w w roku 1943 i 1944 na tym terenie było już bardzo niewielu. Oczywiście mordowano tych, którzy jakimś cudem się uratowali, ale akcja była skierowana także przeciwko Czechom mieszkającym na Wołyniu, przeciwko Ormianom, przeciwko Rosjanom i oczywiście tym Ukraińcom, którzy próbowali bronić swoich sąsiadów lub też pochodzili z rodzin mieszanych i którym stawiano alternatywę - albo idziesz z nami i mordujesz swoich, albo idziesz do grobu razem z nimi.

Byłoby politycznym samobójstwem, gdyby władze Ukrainy powiedziały: przepraszamy za Wołyń?

-  Po pierwsze uderzyłoby to w fundament założycielski państwa ukraińskiego. Po drugie spowodowałoby wyraźny wzrost niechęci, przynajmniej na terenie Ukrainy Zachodniej, w stosunku do władzy, kiedy powiedziałaby: przepraszamy. Dlatego jest to tak trudne.

Michał Olszewski: "Trudno jest dyskutować z człowiekiem, który ma pistolet przy skroni"

Rafał Nowak-Bończa

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania