Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

por. pilot Edmund Piorunkiewicz

Wczoraj opowiadałem Państwu o generale Kleebergu i jego formacji - Samodzielnej Grupie Operacyjnej "Polesie", która stoczyła ostatnia bitwę w wojnie obronnej Polski. Mało kto jednak wie, że ta jednostka jeszcze w październiku 1939 posiadała własny oddział lotniczy. Jak to możliwe skoro ostatnią walkę na polskim niebie stoczono 16 września? Powszechnie wiadomo że w momencie gdy rozgrywała się bitwa pod Kockiem resztki polskiego lotnictwa dawno ewakuowały się już do Rumunii. Jak to możliwe? A jednak...

por. pilot Edmund Piorunkiewicz
samolot PWS-26 - fot: Wikipedia

Tu trzeba przywołać postać pilota porucznika Edmunda Stanisław Piorunkiewicza, bo to on był dowódcą 13 eskadry obserwacyjnej SGO "Polesie". Wcześniej jednak, od początku walk wrześniowych, wykonywał loty obserwacyjno-łącznikowe w rejonie Warszawy. Bo porucznik Piorunkiewicz był pilotem rozpoznawczym i łacznikowym. Oni nie zbierali laurów myśliwskich, nie kochały się w nich dziewczyny i często milczała o nich historia - a nie powinna. Porucznik Piorunkiewicz latał wtedy samolotami RWD-8 i Lublin RXIII.

Interesujący jest wpis w jego dzienniku obejmujący dni od 13 do 17 września, kiedy latając w składzie eskadry Naczelnego Dowództwa Lotnictwa wykonał 6 lotów inspekcyjnych z zadaniem przygotowania lotnisk na przyjęcie samolotów z Anglii? O jakie samoloty chodzi - tego już Piorunkiewicz nie mówi. Czyżby ktoś w dowództwie wierzył jeszcze wtedy, że angielskie myśliwce przylecą? Później brał udział w uratowaniu polskiego prototypowego samolotu bombowego PZL-46 Sum, który odleciał do Rumunii - niestety wojny nie przetrwał.

Dla Grupy "Polesie" generała Kleeberga, Piorunkiewicz zaczął latać 25 września i do 5 października wykonał 25 lotów na samolocie PWS-26. W ich dumnej eskadrze były jeszcze conajmniej dwa samoloty RWD-8. Oczywiście wszystkie całkowicie nieuzbrojone. A jednak z Niemcami walczyły, jak? Już samo latanie na rozpoznanie oddało ogromną przysługę grupie Kleeberga w bitwie pod Kockiem. Do tego czasem piloci zabierali na pokład zwykłe granaty, którymi potem obrzucali niemieckie oddziały. O takich atakach pisała nawet niemiecka prasa.

Kiedy zaczęło brakować benzyny mieszali to, co udało się znaleźć ze spirytusem z wiejskich gorzelni i na takiej osobliwej mieszance latali. Oczywiście to wszystko było możliwe tylko dlatego, że Niemcy byli święcie przekonani, że napóźniej w drugim tygodniu wojny zniszczyli polskie lotnictwo i aktywność Luftwaffe, nad wschodnią Polską, była niewielka. Aczkolwiek dwa czy trzy razy spotkali niemieckie samoloty - na szczęcie skończyło sie tylko na uszkodzeniach.

Po kapitulacji SGO "Polesie", Piorunkiewicz trafił do niewoli, ale uciekł z transpotu i dotarł do Warszawy. Po raz drugi złapany przez Niemców w listopadzie - do końca wojny przebywał w Oflagach. Do Polski wrócił w zimą 1945. Ostatni lotnik września, a właściwie już października, por. pil. Edmund Piorunkiewicz zmarł w Warszawie w 1989 roku.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"