Wabi Sabi to rodzaj filozofii, także estetycznej, rzecz nieuchwytna jak poezja. To dzięki specyficznej wrażliwości na piękno Japończycy tak pokochali muzykę Fryderyka Chopina. Nostalgia zapisana w zabytkowych przedmiotach w niepowtarzalności zjawisk atmosferycznych, ulotności... w mokrym kamieniu po deszczu, w zmurszałym płocie, twarzy staruszki. Ksiądz Isakowicz Zaleski jakiego nie znacie, opiewający urok podolskiego miasteczka, kresowa natura, czuły ojciec dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Posłuchajcie Jego opowieści i mojej próby zbliżenia się do tego, co to takiego ta "poetycka natura"? Czy dobrze z tym czy źle, do czego to podobne i jak z tym żyć? Czy poetka winna nosić czarną sukienkę, czy już DZIŚ może swobodnie założyć białą? Jak myślicie?