Czwartek, 5 lis 10 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kapelani „Solidarności”

„Solidarność” miała dwa niebagatelne atuty: zaufanie społeczeństwa i poparcie Kościoła katolickiego. Wiele lokali kościelnych (plebanii, klasztorów) w Małopolsce służyło nielegalnej „Solidarności” za schronienie, wielu podziemnych działaczy znajdowało tam, moralne i materialne, wsparcie. O  współpracy "Solidarności" z Kościołem w latach 1982 - 89 w programie RK i IPN „Pamięć Niepodległości” 14 czerwca rozmawiali dr Łucja Marek, pracownik Biura Badań Historycznych IPN w Krakowie oraz ks. Władysław Palmowski, w latach 80. wikariusz w kościele NMP w Krakowie - Bieńczycach ( Arka Pana) m in. organizator pomocy strajkującym hutnikom i ich rodzinom, organizator Mszy św. za Ojczyznę , dziś proboszcz parafii św. Bartłomieja Apostoła w Morawicy k.Krakowa. Program prowadziła Jolanta Drużyńska.

Kapelani „Solidarności”
Fot. Andrzej Stawiarski

Posłuchaj wypowiedzi

Kiedy 13 grudnia 1981 gen. Wojciech Jaruzelski ogłosił zadekretowanie stanu wojennego, „Solidarność” znalazła się w śmiertelnym zagrożeniu. Wyprowadzenie na ulice polskich miast czołgów i transporterów opancerzonych, tudzież rozlokowanie na całym terytorium kraju kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy LWP, dających wsparcie ZOMO i Służbie Bezpieczeństwa, musiało przynieść skutek w postaci szybkiego rozbicia legalnych struktur Związku. Masowe aresztowania objęły ogromną większość jego liderów.

W rezultacie podziemną „Solidarność” trzeba było budować niemal od zera: z nader skromną bazą materialną (resztki uratowanego sprzętu i materiałów poligraficznych) i z nader skromną kardą (spośród działaczy o ogólnopolskiej renomie przed aresztowaniem uchroniło się tylko kilka osób – m. in. Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis, Zbigniew Romaszewski, Władysław Hardek).

Podobnie było w Małopolsce. Po rozbiciu strajku okupacyjnego w Hucie im. Lenina 16 grudnia 1981 po podziemia zeszli przywódcy strajku, ale już 13 stycznia 1982 dwaj z nich – Mieczysław Gil i Edward Nowak – zostali aresztowani, co w naturalny sposób osłabiło siłę struktur podziemnych. Na domiar złego w 1983 r. ujęty został przewodniczący tajnej Regionalnej Komisji Wykonawczej, Władysław Hardek.

Czy to wszystko oznacza, że „solidarnościowe” podziemie budowało się na pustyni? Nie. „Solidarność” miała dwa niebagatelne atuty: zaufanie społeczeństwa i poparcie Kościoła katolickiego. To pierwsze miało znaczenie dla wymiaru kadrowego – pozwalało zastąpić aresztowanych działaczy ludźmi z drugiego i trzeciego szeregu, którzy niekiedy okazywali się utalentowanymi konspiratorami. To drugie było istotne w wymiarze infrastruktury i wsparcia materialnego – wiele lokali kościelnych (plebanii, klasztorów) w Małopolsce służyło nielegalnej „Solidarności” za schronienie, wielu podziemnych działaczy znajdowało tam, moralne i materialne, wsparcie. Niezależnie od tego wiele kościołów małopolskich włączyło do swoich prac duszpasterskich takie formy, które umożliwiały aktywność szerokich rzesz działaczy i sympatyków „Solidarności”. Do tego stopnia, że niektóre z tych działań (np. pielgrzymki ludzi pracy czy chrześcijańskie uniwersytety robotnicze) stanowiły w istocie legalną formę dla działalności nielegalnej wtedy „Solidarności”.

Fot.AIPN

W Krakowie wśród tych przychylnych „Solidarności” ośrodków kościelnych można wymienić m. in.: kościół i klasztor oo. dominikanów, kościół p.w. św. Szczepana, kościół i klasztor oo. redemptorystów, kościół i klasztor ss. norbertanek, kościół p.w. św. Maksymiliana Kolbe (w Nowej Hucie – Mistrzejowicach), kościół p.w. Matki Bożej Królowej Polski (w Nowej Hucie – Bieńczycach), kościół i klasztor oo. cystersów (w Nowej Hucie – Szklanych Domach), kościół p.w. Narodzenia NMP (w Krakowie - Starym Bieżanowie). Najbardziej aktywni pod tym względem księża to m. in.: ks. Jan Bielański, ks. Adolf Chojnacki, ks. Józef Gorzelany, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, ks. Kazimierz Jancarz, o. Niward Karsznia, o. Jan Andrzej Kłoczowski, ks. Władysław Palmowski, ks. Stanisław Podziorny.

ze zbiorów I. Wojciechowskiej

Ta pomoc była bezcenna. Można śmiało powiedzieć, że bez wsparcia Kościoła „Solidarność” albo w ogóle nie przetrwałaby trudnych lat 1982-1989, albo przetrwałaby jedynie w szczątkowej postaci. A wtedy zupełnie inny przebieg miałyby przełomowe wydarzenia roku 1989 – Okrągły Stół i kontraktowe wybory.

(RG/IPN)

Z dokumentów SB. Fot.AIPN

Najpopularniejsze

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówProboszcz z Grojca z nowym zakazem. Kolejna odsłona sporu wiernych z kurią

    Natalia Feluś

  • Akademia Tarnowska chce uruchomić nowe kierunki studiów. Komisja akredytacyjna ma zastrzeżenia

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Spopielarnia zwłok w Tarnowie może już powstać. Mieszkańcy protestują, ale decyzja zapadła

    Jakub Sajdak

  • Zdewastowany pomnik ratowników TOPR niedaleko Krupówek. Czy uda się uratować pierwszą rzeźbę autorstwa Władysława Hasiora?

    Filip Drożdż

  • Łukasz Gibała szuka kolejnych oszczędności. Kraków wystąpi z organizacji i stowarzyszeń?

    Radio Kraków

  • Dwa drzewa już wycięto, siedem kolejnych może zniknąć. Co dzieje się przy bloku w Tarnowie?

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najnowsze

  • Dziecko nie potrzebuje matematycznego podziału. Ważniejsza jest więź

  • Jordanówka wraca do życia. Wiadomo już, kto poprowadzi kultowy pawilon w parku Jordana

  • Bernini na Wawelu. Barokowe ekstazy na wyjątkowej wystawie, którą można zobaczyć za darmo

  • Nawet tysiąc dzikich wysypisk rocznie w Krakowie. Rzecznik MPO: Za ich usuwanie płacimy wszyscy

  • Nad Tatrami zaświeciło słońce. Warunki na szlakach nadal trudne

  • PEJZAŻE REGIONALNE (15.11)