Zespół mający herbatę w nazwie może nawiązywać muzycznie do klimatów hinduskich albo do piątej popołudniu w kraju Beatlesów. The Saturday Tea woli raczej Liverpool, ale przymiotnikiem „indie” też nie gardzi, choć wiemy, że zbieżność brzmienia jest tu przypadkowa. Melodyjne kompozycje, alternatywne brzmienia i co chwila nowy, dobry muzyczny pomysł wyznaczają drogę The Saturday Tea. Z warszawską grupą na rozmowę i moknięcie w listopadowym deszczu umówiła się Agnieszka Barańska.