Poruszają się, wydają dźwięki, odwzorowują zachowania rannego, oraz jego procesy fizjologiczne, przez co szkolenia CLS są bardziej realistyczne. Symulatory wysokiej wierności pozwalają trenować ratowanie żołnierzy z urazami wielonarządowymi, z jakimi mierzą się medycy na Ukrainie. Nowoczesne fantomy dopiero wkraczają na polski rynek i kosztują setki tysięcy złotych. Na razie mają je specjalsi i wyselekcjonowane jednostki medyczne w Polsce.
Posłuchaj wypowiedzi
Symulatory wysokiej wierności (ang. high-fidelity) w ratownictwie pola walki to zaawansowane sterowane komputerowo fantomy i trenażery, które realistycznie odwzorowują ludzkie ciało oraz reagują na podejmowane czynności medyczne w warunkach zbliżonych do rzeczywistych działań bojowych. Pozwalają na odwzorowanie masywnych krwotoków, amputacji, ran postrzałowych czy odmy prężnej. Posiadają funkcje oddychania, mrugania, krwawienia, animatronicznego ruchu kończyn. Trenażery umożliwiają bezpieczną naukę protokołów ratowniczych (np. zakładanie opasek uciskowych, wound packing, odbarczanie odmy) pod wpływem stresu, hałasu i ograniczonego czasu.
W Polsce symulatory wysokiej wierności posiada m.in. Oddział Symulacji Medycznej i Medycyny Pola Walki w Wojskowym Instytucie Medycznym (WIM). Instruktorzy wykorzystują e technologie do szkolenia personelu wojskowego i cywilnego