Norweski lodowiec Blaisen gromadzi zaskakująco duże ilości sztucznych izotopów promieniotwórczych, dowodzą badania przeprowadzone przez naukowców z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie. Z kierownikiem badań, dr hab. Edytą Łokas z Instytutu Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk rozmawiała Joanna Gąska.
Posłuchaj wypowiedzi
Promieniowanie jonizujące jest nieodłącznym składnikiem środowiska człowieka. Za jego występowanie na powierzchni naszej planety odpowiadają (poza promieniowaniem kosmicznym) głównie radioizotopy występujące naturalnie w gruncie, takie jak ołów 210Pb, aktyn 229Ac, bizmut 214Bi czy potas 40K.
- Intensywne próby z bronią jądrową, przeprowadzane w połowie XX wieku, a także katastrofa w Czarnobylu, wprowadziły do atmosfery całą gamę nowych izotopów promieniotwórczych szkodliwych dla człowieka. Na ich obecność wskazują próbki kriokonitu - materii nieorganicznej z lodowca Blaisen - wyjaśnia dr hab. Edyta Łokas z Instytutu Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk. Jak wskazują naukowcy stężenia sztucznych radionuklidów w norweskim kriokonicie należą do najwyższych znalezionych na półkuli północnej.
Dr hab. Edyta Łokas zajmuje się także badaniami w Arktyce, głównie na Spitsbergenie a lodowce wysokogórskie bada od blisko 8 lat.