Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Od Palestyny po Małopolskę. "Groby ważniejsze niż osiedla"

- Od zarania dziejów ludzie swoje miejsce na świecie wyznaczali tam, gdzie chowali zmarłych. Widać to na Bliskim Wschodzie, który jest kolebką cywilizacji - przekonuje dr Piotr Kołodziejczyk z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wspólnie z  drem Marcinem Czarnowiczem, odbył podróże do Bejrutu, Petry, Jerozolimy i wielu innych stanowisk archeologicznych, gdzie badał zagadki, kryjące się w pochówkach. Dolmenny, kostnice, jaskinie czy nawamis stanowią dziś bogate źródło wiedzy o życiu i pragnieniach dawnych społeczności. Stanowią tez drogowskaz dla współczesnych.

Od Palestyny po Małopolskę. "Groby ważniejsze niż osiedla"
Archiwum prywatne, dr Marcin Czarnowicz

Posłuchaj wypowiedzi

Charakterystyczne na dawnej mapie pochówkowej były groby dziecięce i obecne w nich naczynia lub zabawki. Znamienna jest jednak ich niewielka liczba. - Te jamy grobowe miały najczęściej do metra długości. Wyposażenie było często takie, jak u dorosłych, co oznacza, że te dzieci waloryzowano i ceniono tak samo jak starszych. Mówię o tych dzieciach, które finalnie znalazły swoje miejsce na cmentarzu - przekonuje dr Karol Dzięgielewski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Według szacunków archeologów, większość dzieci nigdy nie dostępowała zaszczytu pochówku. Zgodnie z modelami demograficznymi, u społeczności przednowoczesnych nawet 60 proc. najmłodszych nigdy nie osiągała dorosłości. Siódmy rok życia uchodził za  krytyczny moment, w którym po przeżyciu chorób dziecięcych, młody członek społeczności miał szanse przetrwać.  

- To czas naszych słowiańskich postrzyżyn lub innych rytuałów przejścia informujący: teraz możemy mieć nadzieję, że zostaniesz członkiem społeczności, możemy w ciebie zainwestować. Wcześniej niekoniecznie. Znane są kultury na świecie, które do czwartego roku życia nie nadawały dzieciom imion. Jeżeli najmłodszy członek społeczności został pochowany w grobie, to oznacza, że wcześniej był do niej w pełni przyjęty - podsumowuje naukowiec. . 

Archiwum prywatne, dr Marcin Czarnowicz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.