Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kłamstwo w oczach. Innowacyjny wykrywacz ucieczki od prawdy

Czy oczy mogą kłamać? - naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej skonstruowali wykrywacz kłamstw, który analizuje ruchy gałki ocznej. Badanie prowadzone jest nieinwazyjnie i bezdotykowo, a jego wynik jest obiektywny – badana osoba nie wypełnia ankiet i nie odpowiada na pytania.

Z prof. Piotrem Augustyniakiem rozmawia Ewa Szkurłat

Eyedetector czyli listwa z kamerami  wykrywającymi ruchy oka, umieszczona na przykład na ekranie komputera, rejestruje skupienie lub przenoszenie spojrzenia na wyświetlane - znane lub nieznane obrazy.  "Nazywamy to testem informacji ukrytej, zebrane dane analizuje algorytm" - powiedział prof. Piotr Augustyniak kierownik Katedry Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej AGH.

Ruch oka jest rejestrowany zarówno w pionie jak i poziomie. Trwają prace nad wykorzystaniem również gogli wirtualnej rzeczywistości. Będzie w nich można śledzić ruchy oka podczas prezentowania przestrzennych obrazów. 

 "To, że mówimy nieprawdę może wynikać z naszej niewiedzy albo z zamierzeń. Jeśli sprawca (albo osoba, która ma ku temu powód) wykreuje sobie własną wersję wydarzeń i głęboko w nią uwierzy to podczas zeznań możemy nie zaobserwować żadnych anomalii fizjologicznych. Jeśli natomiast podczas śledztwa zmyśla 'na bieżąco' to jest to wysiłek intelektualny w warunkach stresu, który łatwo zaobserwować. Tak działa 'detektor kłamstw' (poligraf): rejestruje reakcje skórne, oddechowe, częstość tętna i ruchów, a osoba prowadząca wywiad obserwuje reakcje w zależności od zadawanych pytań. To próbujemy zmienić, aby wyeliminować czynnik ludzki, uciążliwość higieniczną badania i skrócić jego czas, a zatem zobiektywizować i upowszechnić - powiedział prof. Piotr Augustyniak.


Osobie, która zapamiętała otoczenie w stresujących okolicznościach np. potrącenie rowerzysty, naukowcy pokazują na ekranie kilka przedmiotów niezwiązanych: narty, gitarę, a wśród nich przewrócony rower. To jest zmodyfikowany test informacji ukrytej. Okazuje się, że sposób oglądania roweru będzie zupełnie inny niż pozostałych obiektów: w uproszczeniu - czas trwania fiksacji będzie krótszy i liczba fiksacji będzie mniejsza. 
Dlaczego w uproszczeniu?

"Mamy kilkanaście innych parametrów okoruchowych, mierzymy je wszystkie, a ponieważ na ekranie znajdują się zarówno obrazy istotne jak i nieistotne dla 'zdarzenia'  możemy metodą uczenia maszynowego wybrać te z nich, które najbardziej różnicują postrzeganie tych obrazów. Ani my, ani tym bardziej osoba badana nie wie, które parametry zostaną wskazane jako najistotniejsze, a więc nie niełatwo będzie  świadomie je zakłócać. To jeden z czynników przewagi naszego pomysłu nad tradycyjnym poligrafem" - powiedział prof. P. Augustyniak.  

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec