Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Geolodzy bocheńskiej kopalni odkryli "złote" kryształy halitu

Kolorem przypominają złoto. Położone głęboko pod ziemią stanowią nie lada atrakcję dla turystów. Naukowcy Akademii Górniczo-Hutniczej odkryli niesłychanie rzadki fenomen geologiczny - fluorescencyjne kryształy halitu. Niewielkie kostki soli kamiennej pod wpływem promieni ultrafiloletowych zmieniają barwę na pomarańczową. To niezwykle rzadkie znalezisko można oglądać w Kopalni Soli Bochnia.

Geolodzy bocheńskiej kopalni odkryli "złote" kryształy halitu
Fot. A. Brzoza/ Kopalnia Soli Bochnia

Wyprawa 220 m wgłąb ziemi

Geolodzy Kopalni Soli Bochnia odkryli niezwykle rzadki wariant halitu
%gallery_55205%

Sól jak żarzący sie węgiel

Niewielkie kostki świecącej soli kamiennej stanowią główną atrakcję nowootwartej trasy przyrodniczej w bocheńskiej kopalni. Szlak turystyczny wiedzie zabytkowymi korytarzami z poziomu Sienkiewicz przez poziom Lobkowicz, aż do poziomu August. Różnicę poziomów turyści pokonują Zejściem Lichtenfels, którym kiedyś przemieszczały się pracujące w Kopalni konie.  Kostki fluorescencyjnego halitu (soli kamiennej) odkryto w 2014 roku, podczas badań prowadzonych przez dzisiejszą pracownicę a wówczas studentkę Akademii Górniczo-Hutniczej  Aleksandrę Puławską. - Ola pisała referat do koła naukowego i tutaj zbierała materiały. Natknęła się na kryształy solne, piękne sześciokątne kosteczki. Pokazała je profesorowi Maciejowi Maneckiemu. Przy naświetlaniu ich promieniami UV o niskiej fali, poniżej 320 nanometrów okazało się, że te kryształy świecą - wyjaśnia Zbigniew Rojek prezes zarządu Kopalani Soli Bochnia.

Fluorescencyjny fenomen halitu

Fluorescencyjna poświata to zasługa ołowiu i manganu. Zdaniem prof. Maneckiego najprawdopodobniej solanka migrująca z wyższych partii kopalni do jej niższych części zabierała ze sobą niewielkie cząsteczki metali z korodujących narzędzi służących do wydobywania soli a pozostawionych przez dawnych górników. - Jest to sól wtórna, czyli taka, która  współcześnie się krystalizuje. To nie jest ta sól pierwotna, na ociosie, którą eksploatowano ponad 750 lat. Ona wykrystalizowała kilka, kilkanaście lat temu. Właśnie w takich okazach odkryliśmy halit fluorescencyjny. Dzięki profesorowi z Akademii Górniczo-Hutniczej okazało się, że ta nasza sól bocheńska tak pięknie śweci - cieszy się geolog Aleksandra Puławska.

Zjawisko fluorescencji

- Polega ono na tym, że w minerałach znajdują się pewne domieszki pierwiastków, tzw. aktywatorów. To one powodują świecenie. Skorodowane narzędzia zostały agresywnie potraktowane przez solankę i  wypuściły do niej aktywatory. Krystalizujaca sól wchłonęła niewielkie domieszki metali - dodaje Puławska.

300 metrów pod ziemią

Świecący halit został odkryty w dwóch wyrobiskach zalanych solanką. Próbki fluorescencyjnych kryształów zostały przeniesione do miejsca, ogólnie dostępnego dla turystów. - Oczywiście czynimy też starania aby w wyrobiskach, z których pobraliśmy część niezwykłego halitu, były również udostępnione, by można je było zobaczyć w miejscach naturalnej krystalizacji. To miejsca od lat nieodwiedzane. Dlatego, ze względów bezpieczeństwa, wymagają przebudowy - zastrzega Michał Flasza geolog Kopalni Soli Bochnia. Zarząd kopalni stara się o pieniądze na rekonstrukcję pięknego, ciosanego ręcznie wyrobiska liczącego 400-500 metrów. Jedno z wyrobisk  znajduje się na głębokości ok. 130 metrów, drugie na poziomie Podmościa, 303 metry pod powierzchnią terenu. Wśród znalezisk oprócz sześciennych świecących kostek, odkryto również fosforyzujące pasma na ociosie, solnej ścianie kopalni. - Dzięki solnym naciekom, ocios wygląda jak żarzący się węgiel - zachwyca się Aleksandra Puławska.

Białe złoto

Dawniej sół służyła do konserwacji żywności, garbowania skór. Za czasów Kazimierza Wielkiego osiagnęła największą wartość. Kilogram minerału można było wymienić na kilogram srebra bądź około pół kilograma złota. - Stąd pochodzi powiedzenie "słono zapłacić", słono czyli bardzo dużo. Poza tym, za panowania Kazimierza Wielkiego, jedną trzecią skarbca królewskiego czyli dzisiejszego budżetu państwa stanowiły dochody z obu kopalni soli w Bochni i Wieliczce - zaznacza Flasza. 

Zabytkowa Kopalnia Soli  Bochnia powstała w XIII wieku i mimo 750 lat eksploracji,  górniczej wciąż kryje w sobie takie skarby, jak choćby halit fluorescencyjny. W czerwcu 2013 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Znajduje się na niej wraz z pobliską kopalnią w Wieliczce i Zamkiem Żupnym.

Joanna Gąska

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"