Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Przeżywamy rewolucję!”. Polski Październik 1956 - między nadzieją na wolność a złudzeniem zmian

„Nie wiem czy dziś należy mówić przeżyliśmy czy przeżywamy, ale w ciągu kilku ostatnich dni mamy rewolucję - to pewne” - zapisał w swoim dzienniku pod datą 21 października 1956 roku, późniejszy znany dziennikarz i publicysta, Andrzej Krzysztof Wróblewski. Efektem „odwilży", owego specyficznego wydarzenia, było nie tylko poszerzenie zakresu swobód indywidualnych, ale także entuzjazm i „złudne nadzieje społeczne” związane z Władysławem Gomułką, które pozwoliły rządzącym komunistom na utrzymanie „podstawowych cech systemu totalitarnego”. O „polskiej rewolucji październikowej”, jej przebiegu, skutkach i bohaterach w programie z cyklu RK i IPN „Posłuchaj historii” mówi historyk i politolog dr Michał Wenklar, zastępca dyrektora Oddziału IPN w Krakowie, wykładowca Uniwersytetu Ignatianum, zajmujący się historią najnowszą, ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń 1956 roku. Program prowadzi Jolanta Drużyńska. Środa, 21 października godzina 21.05. Program dostępny także na kanale YouTube Radia Kraków.

„Przeżywamy rewolucję!”. Polski Październik 1956 - między nadzieją na wolność a złudzeniem zmian
Stalinogród-Katowice, wymiana tablic na kolei - 1956 r / domena publiczna

Październik 1956 r. to jeden z tych „polskich miesięcy”, których wydarzenia ogarnęły cały kraj. Nie tylko gmach KC PZPR, w którym odbywało się VIII plenum, nie tylko Plac Defilad z wiecem tow. Wiesława czy zakłady na Żeraniu z przemowami Lechosława Goździka. Rewolucyjna fala szybko docierała w pozostałe rejony Polski. Wywoływała zmiany przeprowadzane często nie przez lokalne struktury partii, zaniepokojone rozwojem wydarzeń i oczekujące na jaśniejsze wytyczne, ale przez środowiska określane mianem rewolucyjnych. Studenckie czy robotnicze komitety brały sprawy w swoje ręce i na miejscu prowadziły działania „w duchu VIII plenum”, a tak naprawdę w duchu demokratyzacji i walki z najgorszymi przejawami stalinizmu.

[…]

Szare prochowce, marynatki, krawaty. Papierosowy dym, zmierzwione czupryny. I muzyka Gershwina z płyty w tle. Dyskusje o socjalizmie, partii, społeczeństwie. Sczytane wielokrotnie wydania „Po prostu”. Najpierw Uniwersytecki Klub Dyskusyjny, potem Klan Płonącego Pomidora. My jesteśmy naprawdę czerwoni, na zewnątrz i w środku, nie jak rzodkiewki ze Związku Młodzieży Polskiej (ZMP) – ma mówić nazwa nieformalnej organizacji, nieprzypadkowo nawiązująca skrótem do Komunistycznej Partii Polski. Wychowani już w Polsce komunistycznej, wierzą, że komunizm czy socjalizm mogą być piękne. Ale też szybko się orientują, że PRL daleko odbiega od ideałów z lektur. "Tam zapomniano o socjalizmie"  – jak zatytułowano jeden z artykułów z „Po prostu”.

Jest wśród nich młody działacz Komitetu Uczelnianego PZPR na Politechnice Krakowskiej Bernard Tejkowski, który po publicznej lekturze referatu Chruszczowa wybiegł z sali, by zrzucić z postumentu stojące w uczelni popiersie Stalina. Są bracia Andrzej i Stefan Bratkowscy – wychowankowie eksperymentalnego Domu Dziecka w Krzeszowicach, łączącego przedwojenne, harcerskie i korczakowskie metody wychowawcze, z wymogami ideologicznymi nowego reżimu, o którym Jan Józef Szczepański pisał: "Jest to mimo wszystko hodowla janczarów. „Światopogląd naukowy” wpaja się wszelkimi środkami, nie cofając się w razie oporu przed interwencją władz partyjno-milicyjnych". Uczestniczy w dyskusjach Jerzy Grotowski, przyszły wizjoner teatru. Patronuje im Marek Waldenberg – który w młodości w czytelni Polskiej Macierzy Szkolnej zaczął czytać PPS-owskiego „Robotnika”, przetrwał wojnę w wołyńskich Maniewiczach śpiąc z siekierą pod poduszką, a po wojnie trafił do Krakowa, do Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego i Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej (ZNMS), licząc na realizację idei socjalistycznej. Niewiele starszy od swoich studentów, kieruje katedrą podstaw marksizmu-leninizmu na Uniwersytecie.

„Rotunda” – klub przy II Domu Akademickim, dzisiejszym „Żaczku”. Pierwszy wiec studenci organizują tam w przeddzień VIII plenum, 18 października. Tysiące ludzi, megafony na zewnątrz, hasła demokratyzacji, suwerenności, samorządu robotniczego i niezależnej organizacji młodzieżowej, ujęte w formie rezolucji.



Michał Wenklar:  "Małopolskie obrazki z 1956 roku". w: „Biuletyn IPN"  Nr 10(251) Październik 2026 ( fragment)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"