Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Alkohol, przemyt, zabójstwa - Służba Bezpieczeństwa poza regulaminem i poza prawem”

Dla jednych tajna peerelowska policja polityczna była niezwykle sprawną organizacją i wszechwładną dla innych skorumpowaną jak cały PRL. Lista sprzecznych z ówczesnym prawem działań funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie jest krótka a  ich ciężar gatunkowy różny: od pijackich burd w knajpach, przez afery przemytnicze, haracze po zabójstwa polityczne. Schyłek PRL- u  ujawnił, że ludzie bezpieki byli równie mocno zdemoralizowani jak system, któremu służyli. O  ciemnej stronie służby bezpieczeństwa mówił w programie z cyklu RK i IPN „Posłuchaj historii” historyk i politolog dr hab. Patryk Pleskot profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Warszawie , zajmujący się m. in. historią społeczno-kulturalną i polityczną PRL, epoką „Solidarności”, badaniami nad pamięcią społeczną oraz działalnością służb specjalnych. Program prowadzi Jolanta Drużyńska.

„Alkohol, przemyt, zabójstwa - Służba Bezpieczeństwa poza regulaminem i poza prawem”
Proces sprawców zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki Toruń 1985 Ława oskarżonych: w pierwszy rzędzie (drugi od lewej) Grzegorz Piotrowski , (czwarty od lewej) Grzegorz Pękala , w drugim rzędzie (pierwszy od lewej) Waldemar Chmielewski / AIPN

"W latach osiemdziesiątych w aparacie represji PRL uwidoczniły się charakterystyczne zjawiska, które mniej lub bardziej bezpośrednio wpływały na stan dyscypliny w MSW. Rozrost kadrowy, działania opozycji, a także coraz bardziej dotkliwy kryzys gospodarczy i coraz mniejsza wiara w socjalizm – wszystkie te czynniki negatywnie oddziaływały na morale pracowników resortu. Dostrzegano to zresztą podczas zewnętrznych kontroli urzędu. Przykład warszawskich struktur SB pozwala wyróżnić najważniejsze przejawy problemów dyscyplinarnych istniejących w całym MSW. Wydaje się przy tym (co wymaga potwierdzenia w formie badań porównawczych), że rzeczywistość warszawska nie odbiegała w jakiś szczególny sposób od średniej krajowej. Tak jak wszędzie problemy te najczęściej wiązały się ze skutkami nadużywania alkoholu. Mniejsza liczba przypadków dotyczyła bardziej skomplikowanych działań: malwersacji finansowych, przyjmowania łapówek czy też „grzechu głównego” w pracy SB: łamania podstawowych zasad pracy operacyjnej.

[…] W miarę zbliżania się transformacji ustrojowej ogólnych problemów dyscyplinarnych nie ubywało, ale przybywało. […] Jerzy Arażnik, zastępca szefa SUSW ds. polityczno-wychowawczych, zwracał uwagę kierownikom jednostek urzędu, że dla świętego spokoju unikali w sprawozdawczości opisywania problemów funkcjonariuszy. Ponadto wprost wytykał im przyzwalanie na naruszanie dyscypliny: „W większości sprawców dominują negatywne cechy osobowościowe, które nie mogły być niezauważalne przez otoczenie, a zwłaszcza przełożonych [...]. Są to zjawiska niepokojące, a nawet wręcz alarmujące”. Komentując m.in. wypowiedź Arażnika oraz uwagi innych zastępców, szef SUSW, gen. Kłosowski, uznał je za „przerażające” [sic !]. […] „Zastanawiałem się bardzo długo – stwierdzał - co mam powiedzieć na temat lub w sprawie dyscypliny, między innymi z uwagi na: bardzo małą skuteczność moich wystąpień w tej sprawie, ciągłą obawę, jakiego rodzaju wykroczenia dotyczył będzie raport przedstawiony mi na dzień dobry przez oficera dyżurne go. Czy dotyczył on będzie zastrzelenia przez pijanego funkcjonariusza niewinnego obywatela, czy spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwym [...], gwałtu lub czynu nierządnego dokonanego w celi [...], wzię cia łapówki, utraty broni, zakończenia ze swoim marnym losem [sic !] przez udaną czy nieudaną próbę samobójstwa, utraty legitymacji czy też kolejnej kradzieży rzeczy osobistych w sekretariacie [...]. Wielu funkcjonariuszy po skorzystaniu z toalet w naszych jednostkach musi się odkażać, czego nie ukrywają [...], pozostawiając butelki w łazienkach, w pomieszczeniach biurowych lub opuszczając jednostkę chwiejnym krokiem, po czym często siadają za kierownicę samochodu. Zadaję sobie często pytanie – czy tak musi być, jakie są tego przyczyny? [...] Nie wystarczają mi niestety analizy i badania prowadzone przez pion polityczno-wychowawczy – chociaż są one potrzebne..."

P. Pleskot – "Dyscyplina, szkolenia, upartyjnienie" w: „W cieniu centrali. Struktury pionu SB Komendy Stołecznej MO 1975-90”, IPN 2018



Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany