Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wieloryb nas kocha całym sercem. Limboski o swojej najnowszej płycie.

Nowa płyta Limboskiego nosi tytuł „Wieloryb”. Jest potężna, jeśli chodzi o mnogość wątków brzmieniowych i tekstowych. Muzyczny wieloryb emituje wpadające w ucho melodie, dryfując swobodnie w obszarze folku, rocka, bluesa, lekkiej psychodelii i tego, co najlepszego wypracowali przez dziesiątki lat artyści z gitarami. To płyta na wskroś autorska, nawet jeśli swoje brzmieniowe "trzy grosze" podrzucali Limboskiemu uczestnicy sesji nagraniowej czyli Jacek Cichocki (organy i syntezatory), Wojtek Famielec (gitara basowa) i Mateusz Brzostowski (perkusja) oraz przede wszystkim realizator Szymon Orchowski.

Wieloryb nas kocha całym sercem. Limboski o swojej najnowszej płycie.
zdjęcie Magdalena Zbylut- Wiśniewska

  „Oczywiście ta ostateczna decyzja zawsze ląduje w moich rękach, ale artyście bardzo potrzebny jest ktoś w roli producenta. Dla mnie od lat taką osobą lat jest właśnie Szymon Orchowski. Robiliśmy razem płyty „Ucieczka Saula” i „Duality” z Rev Rayem. W studiu jest potrzebny ktoś, kto powie: „A może zagrajmy  to w innej tonacji"  albo:  "Może przerwa, może obiad..", a może, że właśnie na ten obiad teraz nie idziemy.Jest potrzebny ktoś, kto nie gra w tym momencie i nie śpiewa. Po prostu ma przestrzeń na słuchanie" -opowiada Limboski.

Płyta w pierwotnym kształcie powstała, gdy artysta mieszkał w Berlinie i spędzał długie godziny z gitarą.

"To jest bardzo, bardzo przyjemny, bardzo czasochłonny, trwający dziesiątki godzin, niezrozumiany przez nikogo proces... Jak to się ładnie nazywa: sound shaping. Po prostu się siedzi z gitarą, po turecku i się kręci tymi gałkami, aż usłyszy się coś fajnego. Nikt tu nic lepszego nie wymyślił".

Ostatecznego kształtu "Wieloryb" nabrał już w studiu, a pomysły brzmieniowe jeszcze się poszerzyły. Czasem o dźwięk instrumentu może nie tak ciężkiego jak ten morski ssak, ale też pokaźnego.

"Na sesję został  wypożyczony bardzo charakterystyczny instrument, na którym grał Ray Manzarek z zespołu The Doors. Ważył chyba z 300 kilo. Okazało się jednak, że efekt nie był wart włożonego wysiłku".

Wiele dźwiękowych pomysłów na płycie  jest wynikiem pracy Limboskiego jako nauczyciela gry na gitarze w BIMM University Berlin, słuchania wywiadów z ludźmi, którzy konstruowali różne instrumenty oraz oglądania filmów dokumentalnych np.na temat konstruowania przetworników gitarowych.

  Tekstowo „Wieloryb” obejmuje wątki osobiste, ale też refleksję nad obecną kondycją świata. Jest o  gniewie i frustracji, które znajdują ujście w ulicznych manifestacjach i historycznych przewrotach. Jest o potrzebie wiary i nadziei, że to, co nas spotyka o ma sens i ludzkość może liczyć na ciąg dalszy, nawet po katastrofie. I o tym, że trzeba bardzo wielkiego serca, by to wszystko zrozumieć, zaakceptować, a nawet pokochać. Tu znów zdążamy to tytułowego „Wieloryba”. Serce płetwala błękitnego waży kilkaset kilogramów, a jego wielkość porównywana jest do małych samochodów. Limboski od lat  fascynuje się niezwykłością morskiego życia i niesamowitymi cechami np. kaszalotów.

„Kaszalot spermacetowy to nie jest największy ssak morski, bo największe są płetwale. Ale  jest to zwierzę produkujące najgłośniejsze dźwięki na świecie. Najgłośniejsze dźwięki, jakie występują w przyrodzie na Ziemi. 236 decybeli to jest niesamowicie dużo. Startujący samolot odrzutowy emituje około 120 decybeli. Kaszaloty nie "śpiewają", one "klikają". Te kliknięcia są na różnych częstotliwościach i tworzą pieśni, całe zwroty, zakończone kodą. Tworzą specyficzne zawołania i po serii konkretnych kliknięć drugi kaszalot wie, skąd te pierwszy klika, z jakiego jest miejsca. Tak naprawdę nie jest pewne, co on wie, ale wiemy na pewno, że te informacje są zawarte w kliknięciach.

Piosenkom Limboskiego daleko jednak do naukowych rozpraw z biologii. Każdy wątek jest wyjściem do wielopłaszczyznowej refleksji. Choć dla potrzeb marketingowych artysta zdołał zawrzeć sens każdego z utworów w jednym zdaniu, to szykuje się obecnie do wydania książeczki z esejami. Możemy się zatem spodziewać się jeszcze wielu ciekawych tropów i odsłonięcia kolejnych kontekstów, towarzyszących powstawaniu albumu. Kilka z nich znajdziecie jeszcze w rozmowie Agnieszki Barańskiej.

wydania książeczki z esejami.

wydania książeczki z esejami.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu