Lata 80te to był czas rozkwitu polskiej, niezależnej sceny, a zwłaszcza muzyki punkowej. Także w Krakowie zaczęły powstawać wówczas gitarowe składy, bez owijania w bawełnę śpiewające o otaczającej nas rzeczywistości politycznej i społecznej. Niewiele jednak z nich miało na tyle konsekwencji i samozaparcia, by doczekać wydania płyt, a już zwłaszcza szacownych jubileuszy swoich muzyków. Genezyp Kapen to jednak inna bajka. Ekipa, pomimo zmiany składów, trzyma się mocno, a wokalista, pisarz i dziennikarz Janusz Mika, o pseudonimie „Gonzo”, właśnie zaprasza na swoje 60-te urodziny. 15 marca w Bazie zabrzmią najważniejsze piosenki Genezypa, zarówno te mające cztery dekady, jak i najnowsze. Pomimo zmiany ustroju, niektóre zjawiska mają się świetnie. Nadal można zostać wyrolowanym przez kumpli, nadal ludzie pragną władzy i wiele zrobią dla korzystnych układów. Na szczęście miłość też nadal może się przydarzać, więc i o niej można zaśpiewać, nawet w punkowym zespole. O swoim jubileuszu i nie tylko Gonzo opowiedział Agnieszce Barańskiej.