Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pieśni Żab. Głos z bagna

Historia zaczęła się od wyprowadzki z miasta, sprzątania najbliższej okolicy z pozostawionych przez ludzi śmieci, a potem przyszedł sen, którego bohaterkami były żaby. „Pieśni Żab. Głos z bagna” to niezwykły projekt artystyczny łączący teatr, muzykę i opowieść o relacji człowieka z naturą. Spektakl powstał na skraju Puszczy Niepołomickiej, w Jadownikach Mokrych, gdzie twórcy stworzyli własną przestrzeń do działań artystycznych. Dziś projekt żyje już nie tylko na scenie, ale także jako słuchowisko dostępne w internecie. Za scenariusz odpowiada Ewa Langer, reżyserem jest Jakub Palacz, a na scenie pojawia się również Małgorzata Grygierczyk. Wspólnie stworzyli opowieść, która zaczęła się bardzo lokalnie, od jednego miejsca i jednego bagna, ale ma bardzo uniwersalne znaczenie.

Historia, która zaczęła się na łące

Kilka lat temu Ewa Langer przeniosła część swojego życia z Krakowa do Jadownik Mokrych, miejscowości położonej na skraju Puszczy Niepołomickiej. Kupiła tam gospodarstwo z dużą stodołą i rozległą łąką. Od początku pojawił się pomysł, by to miejsce stało się przestrzenią dla działań artystycznych: koncertów, warsztatów i spotkań. Z czasem właśnie tam zaczęła powstawać historia, która później przerodziła się w spektakl. Wszystko zaczęło się od bagna znajdującego się w pobliżu domu. Gdy pewnego dnia twórcy postanowili je posprzątać, wyciągnęli z niego kilka worków śmieci, w tym stary kineskop. Wkrótce potem Ewa miała sen, w którym żaby poprosiły ją, by zadbała o to miejsce. Tak zaczęły powstawać pierwsze teksty.

Żaby przynoszą pieśni

Najpierw pojawiły się słowa. Ewa zaczęła zapisywać teksty, które, jak mówi: „przychodziły same”. Dopiero później dołączyła do nich muzyka. Gdy pokazała materiały Jakubowi Palaczowi, szybko okazało się, że z tej historii może powstać coś większego. Próby rozpoczęły się spontanicznie, od nagrywania fragmentów na dyktafonie i wspólnego eksperymentowania z brzmieniem. Do projektu zaczęli dołączać kolejni artyści. W spektaklu pojawiają się między innymi Joanna Konieczko, Żaneta Seweryn i Janek Kubek. Całość stopniowo zamieniła się w teatralno-muzyczną opowieść, w której ważną rolę odgrywają zarówno piosenki, jak i narracja. Premiera spektaklu odbyła się dokładnie tam, gdzie narodziła się historia, na łące w Jadownikach Mokrych. Twórcy od początku chcieli, aby przedstawienie było jak najbliżej natury. Podczas premiery wszystko złożyło się w jedną całość: dźwięki owadów, ptaki na drzewach, a nawet kłótnia sójek nad głowami publiczności. Przyroda stała się naturalną scenografią i częścią spektaklu.

Od sceny do słuchowiska

Po serii spektakli pojawił się pomysł, aby stworzyć także wersję audio. Tak powstało 45-minutowe słuchowisko, które dziś można znaleźć w internecie. Praca nad nim okazała się znacznie bardziej wymagająca niż początkowo zakładano. Twórcy planowali nagrać całość w miesiąc, jednak proces trwał trzy miesiące. Nagrania powstawały w studiu producenta Alika, gdzie stopniowo budowano kolejne warstwy dźwiękowe: instrumenty perkusyjne, gitary, bas oraz głosy bohaterów. W słuchowisku pojawiają się także liczne efekty dźwiękowe i eksperymentalne brzmienia. Efektem jest wielowarstwowa opowieść, która łączy elementy muzyki, narracji i radiowego teatru.

Opowieść o relacji z naturą

„Pieśni Żab. Głos z bagna” to nie tylko projekt artystyczny. To także opowieść o relacji człowieka z naturą i o potrzebie troski o miejsca, które nas otaczają. W historii pojawiają się zarówno elementy poetyckie, jak i współczesne odniesienia – choćby motyw starego kineskopu, symbolu świata technologii, który nagle trafia do naturalnego ekosystemu.To właśnie w tym miejscu spotykają się dwa światy: przyrody i cywilizacji.

Gdzie posłuchać i zobaczyć projekt

Słuchowisko „Pieśni Żab. Głos z bagna” jest dostępne online na youtubowym kanale Kobieca Transmisja oraz na platformach muzycznych projektu. Spektakl nadal będzie grany w plenerze, a najbliższa okazja obejrzenia go nadarzy się w czerwcu, podczas Festiwalu Teatru Tej Ziemi w Nowym Sączu.

Historia, która zaczęła się na łące

Kilka lat temu Ewa Langer przeniosła część swojego życia z Krakowa do Jadownik Mokrych, miejscowości położonej na skraju Puszczy Niepołomickiej. Kupiła tam gospodarstwo z dużą stodołą i rozległą łąką. Od początku pojawił się pomysł, by to miejsce stało się przestrzenią dla działań artystycznych: koncertów, warsztatów i spotkań. Z czasem właśnie tam zaczęła powstawać historia, która później przerodziła się w spektakl.

Wszystko zaczęło się od bagna znajdującego się w pobliżu domu. Gdy pewnego dnia twórcy postanowili je posprzątać, wyciągnęli z niego kilka worków śmieci ,w tym stary kineskop. Wkrótce potem Ewa miała sen, w którym żaby poprosiły ją, by zadbała o to miejsce. Tak zaczęły powstawać pierwsze teksty.

Gdy żaby przynoszą pieśni

Najpierw pojawiły się słowa. Ewa zaczęła zapisywać teksty, które – jak mówi – „przychodziły same”. Dopiero później dołączyła do nich muzyka. Gdy pokazała materiały Jakubowi Palaczowi, szybko okazało się, że z tej historii może powstać coś większego. Próby rozpoczęły się spontanicznie – od nagrywania fragmentów na dyktafonie i wspólnego eksperymentowania z brzmieniem. Do projektu zaczęli dołączać kolejni artyści. W spektaklu pojawiają się między innymi Joanna Konieczko, Żaneta Seweryn i Janek Kubek. Całość stopniowo zamieniła się w teatralno-muzyczną opowieść, w której ważną rolę odgrywają zarówno piosenki, jak i narracja. Premiera spektaklu odbyła się dokładnie tam, gdzie narodziła się historia – na łące w Jadownikach Mokrych. Twórcy od początku chcieli, aby przedstawienie było jak najbliżej natury.

Podczas premiery wszystko złożyło się w jedną całość: dźwięki owadów, ptaki na drzewach, a nawet kłótnia sójek nad głowami publiczności. Przyroda stała się naturalną scenografią i częścią spektaklu.

„Ten spektakl najlepiej działa w plenerze” – przyznają twórcy. – „Tam się narodził i tam najpełniej wybrzmiewa”.

Premiera spektaklu odbyła się dokładnie tam, gdzie narodziła się historia – na łące w Jadownikach Mokrych. Twórcy od początku chcieli, aby przedstawienie było jak najbliżej natury.

Od sceny do słuchowiska

Po serii spektakli pojawił się pomysł, aby stworzyć także wersję audio. Tak powstało 45-minutowe słuchowisko, które dziś można znaleźć w internecie.

Praca nad nim okazała się znacznie bardziej wymagająca niż początkowo zakładano. Twórcy planowali nagrać całość w miesiąc, jednak proces trwał trzy miesiące.

Nagrania powstawały w studiu producenta Alika, gdzie stopniowo budowano kolejne warstwy dźwiękowe: instrumenty perkusyjne, gitary, bas oraz głosy bohaterów. W słuchowisku pojawiają się także liczne efekty dźwiękowe i eksperymentalne brzmienia. Efektem jest wielowarstwowa opowieść, która łączy elementy muzyki, narracji i radiowego teatru.


Opowieść o relacji z naturą

„Pieśni Żab. Głos z bagna” to nie tylko projekt artystyczny. To także opowieść o relacji człowieka z naturą i o potrzebie troski o miejsca, które nas otaczają.

W historii pojawiają się zarówno elementy poetyckie, jak i współczesne odniesienia – choćby motyw starego kineskopu, symbolu świata technologii, który nagle trafia do naturalnego ekosystemu.

To właśnie w tym miejscu spotykają się dwa światy: przyrody i cywilizacji.


Gdzie posłuchać i zobaczyć projekt

Słuchowisko „Pieśni Żab. Głos z bagna” jest dostępne online na youtubowym kanale Kobieca Transmisja oraz na platformach muzycznych projektu.

Spektakl nadal będzie grany w plenerze, a najbliższa okazja obejrzenia go nadarzy się w czerwcu, podczas Festiwalu Teatru Tej Ziemi w Nowym Sączu.



Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski