Gdyby sięgnąć do bazowych założeń jazzu znalazłyby się tam wolność i otwartość na spotkania z innymi stylami muzycznymi. W ponad stuletniej historii tego gatunku wciąż dzieje się coś odkrywczego, a kolejne pokolenia dopisują do niej kolejne rozdziały. W Krakowie świetnie się ma niezależna, podziemna jazzowa scena. Tworzą ją młodzi ludzie, którzy kontynuują dbałość o wykonawczą ekspresję, a równocześnie chętnie sięgają po producenckie nowości. Nie przejmują się też granicami stylistycznymi, stąd niebywale ciekawy mariaż jazzu i hip hopu.
AJLA czyli Alicja Czernichowska (znana również jako ALA17) produkcją muzyczną zainteresowała się w wieku 16 lat, a własne piosenki pisała nawet wcześniej. Posiada solidny jazzowy background w postaci Krakowskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w klasie wokalnej. Ma też talent i odwagę, by poszerzyć muzyczny horyzont o hip hop i współpracę z Cool P czyli Alickiem z Ćpaj Stajlu. W tym wcieleniu Ala serwuje duszno- narkotyczne opowieści o trudnych relacjach, kuszące wizje anielskich rozkoszy oraz zadziorny manifest młodych kobiet, ceniących swoją wartość. Trzeba przyznać, że duet dobrał się znakomicie. Producenckie wsparcie Alicka sprawia, że wszystkie utwory AJLI porażają jakością dźwiękowej oprawy, w którą można się zapaść równie głęboko jak w opisywane emocje.
W Radiu Kraków AJLA opowiadała Agnieszce Barańskiej o tym, czym jest niezależny jazz, nie zawsze łatwej drodze powstawania jej piosenek oraz neurofizjologicznej regulacji jako metodzie wspierającej sceniczną pracę.