Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Düpą. Płyta legendy krakowskiego undergroundu wydana po prawie 40 latach

Początek lat 80. w Polsce... Czas, kiedy socjalistyczny system zaczynał chwiać się na nogach, a młodzi artyści wspierali nadchodzące zmiany, bezkompromisowo burząc wyobrażenie o "ładnych" piosenkach. Właśnie w takim krajobrazie powstał zespół Düpą, awangardowy, eksperymentalny projekt Piotra Marka, który wymykał się wszelkim kategoriom gatunkowym. Choć po zespole pozostało sporo nagrań , przez niemal cztery dekady leżały w piwnicy. Aż do 2025 roku, kiedy wreszcie możemy usłyszeć, jak Düpą brzmiało naprawdę. O tym, co znalazło się na tej niezwykłej płycie i jak będzie wyglądał koncert, z okazji 40. rocznicy śmierci Piotra Marka, Agnieszce Barańskiej opowiadali Mikołaj Kownacki i Andrzej "Biedrona" Biedrzycki.

Piotr Marek – wizjoner i outsider

Piotr Marek, artysta malarz, performer i muzyk, był postacią nietuzinkową, której twórczość sceniczna była bardziej manifestacją niż koncertem. Jego działania wymykały się prostym definicjom – łączył elementy teatru, sztuki konceptualnej, muzyki i prowokacji. U progu lat 80., wraz z Andrzejem Potoczkiem i Andrzejem "Pudlem" Bieniaszem założyli Düpą. Grupa była otwarta, zarówno muzycznie, jak i personalnie. Przez scenę przewinęło się wielu artystów, a Marek sam decydował, kto miał wziąć udział w danym występie. Koncerty często przybierały formę performensów, z improwizacją, aktorstwem, absurdem i dekonstrukcją muzycznych konwencji.

Dlaczego ten materiał leżał przez 40 lat?

Muzyka, którą dziś możemy usłyszeć na płycie, została zarejestrowany przez samego Piotra Marka. Lider Düpą nagrywał wszystkie koncerty, a potem we własnym, domowym studiu modyfikował je i kreatywnie przetwarzał. Dziś moglibyśmy to określić mianem home recordingu. Wiele kaset przetrwało, m.in. w prywatnym archiwum Krzysztofa Kownackiego, ojca Mikołaja, który również był zaangażowany w działalność zespołu.
W latach 80. na przeszkodzie publikacji stanęły  cenzura, sytuacja polityczna, a także bezkompromisowość tekstów i formy. Materiał, który obecnie wydano, zachował oryginalną warstwę graficzną stworzoną przez Marka, zredagowaną przez Jolantę Kownacką, jego bliską współpracowniczkę.

Koncert w Alchemii – nie tylko wspomnienie

W niedzielę, 3 sierpnia, niemal dokładnie 40 lat po śmierci Piotra Marka (zmarł 5 sierpnia 1985 r.), w krakowskim klubie Alchemia odbędzie się koncert upamiętniający jego twórczość. Będzie to nietypowe wydarzenie – nie klasyczny koncert, a prezentacja dźwięków z nowo wydanej płyty z elementami live-actu, wizualizacjami i performensem. Muzyczną warstwę współtworzyć  będzie Andrzej "Biedrona" Biedrzycki, niegdyś saksofonista zespołu, dziś DJ, który wykorzysta  nagrania z kaset i fragmenty koncertów. Za perkusją zasiądzie Artur Hajdasz. Wizualna oprawa wydarzenia oparta będzie na oryginalnych grafikach, rysunkach i tekstach Marka.

Od Düpą do Pudelsów

Po śmierci Piotra Marka niektóre jego utwory trafiły na wydaną w 1988 roku płytę „Bela Pupa”, na której gościnnie zaśpiewała Kora, a dwie piosenki Maciej Maleńczuk. Album nagrali Püdelsi, bo tak nazwali się muzycy byłego Düpą. W planach było wydanie dwóch krążków. "Bela Pupa" miała zachęcić mniej nastawionych na alternatywę słuchaczy, a materiał, który pozostał w piwnicy na 38 lat, miał pokazać prawdziwe oblicze Düpą. Jak widać, historia potoczyła się inaczej. Echa twórczości Piotra Marka czasem bywały słyszalne w dorobku Püdelsów, ale obydwie grupy to odrębne światy, jełi chodzi o klimat i przekaz. 

Wydana właśnie płyta to powrót do źródeł. To nie tylko zapis dźwięków sprzed 40 lat, ale również przypomnienie, że w epoce cenzury i ograniczeń, sztuka mogła być najbardziej wolnym medium.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"