Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

O co chodzi z tą przemocą?

Przemoc w języku nie zawsze jest widoczna. Potrafi ukrywać się w sposobie mówienia, myślenia i traktowania samego siebie. Jak nauczyć się ją słyszeć? Na to pytanie odpowiada Marta Kułaga - certyfikowana trenerka i asesorka Porozumienia bez Przemocy (NVC).

Posłuchaj wypowiedzi

Nikt nikogo nie obraża ani nie wyzywa, a jednak…

Większość osób utożsamia przemoc wyłącznie z działaniem fizycznym lub niewybrednym językiem.. Tymczasem można mówić o przemocy na poziomie działań, języka i sposobu myślenia. O ile przekroczenia fizyczne są dla nas stosunkowo oczywiste, o tyle te językowe często pozostają niezauważone.

Sposób, w jaki mówię, może naruszać czyjeś granice

-podkreśla Marta Kłuaga, zwracając uwagę, że dotyczy to także tego, jak mówimy do samych siebie. W tym ujęciu przemoc nie jest tylko intencjonalnym działaniem, ale także efektem utrwalonych wzorców komunikacji, które przejmujemy z otoczenia i traktujemy jako naturalne.

Etykiety zamiast widzenia człowieka

Jednym z najczęstszych przejawów przemocy w języku jest ocenianie i etykietowanie. Określenia jak „leniwy”, „głupi” czy nawet „wspaniały” nie oddają rzeczywistości, ponieważ

Wkładamy ludzi w jakieś pudełka i przyjmujemy to za prawdę

W ten sposób tracimy z oczu złożoność człowieka, jego zmienność i kontekst sytuacji. Nawet pozytywne etykiety są jednostronne i nie oddają w całości tego, kim ta osoba jest. To samo dotyczy naszego wewnętrznego dialogu. Kiedy mówimy do siebie w sposób oceniający, unieruchamiamy się w określonym obrazie i odbieramy sobie możliwość zmiany. Dlatego w podejściu NVC ważne jest odejście od ocen na rzecz opisu tego, co się wydarzyło, oraz próby zrozumienia własnych emocji i potrzeb.

Od automatycznych reakcji do uważności

W rozmowie pojawia się przykład sytuacji, w której ktoś mówi do siebie „głupia babo”. Marta Kułaga zaznacza, że takie reakcje są naturalne, ponieważ język nabywamy ucząc się ze środowiska i często bezwiednie powtarzamy to, co słyszeliśmy wcześniej. Kluczowe nie jest więc całkowite wyeliminowanie takich myśli, ale to, by nie zostać z tym, nie uwierzyć, że to jest prawda. Zamiast zatrzymywać się na etykiecie, można przyjrzeć się sytuacji szerzej, zobaczyć kontekst, własne ograniczenia i potrzeby, które stały za danym działaniem. Kułaga podkreśla, że

porozumienie bez przemocy jest trochę jak otwieranie pudełka z etykietką

czyli przechodzenie od szybkiej oceny do uważnego przyglądania się temu, co naprawdę się wydarzyło.

Język wyboru zamiast języka przymusu

Kolejnym ważnym elementem jest sposób, w jaki mówimy o obowiązkach i decyzjach. Słowa takie jak „muszę” czy „powinienem/am” są głęboko zakorzenione w codziennym języku, jednak mają one swoje konsekwencje.

Jeżeli jesteśmy w takim świecie mentalnym, w którym coś musimy, to nie dajemy sobie prawa wyboru

-mówi gościni audycji, dodając, że bez poczucia wyboru trudno wziąć odpowiedzialność za własne działania. Alternatywą jest język wyboru, który pozwala zobaczyć, że wiele działań wynika z naszych potrzeb, nawet jeśli nie zawsze są one uświadomione. Zmiana perspektywy z przymusu na wybór nie oznacza zmiany działania, ale zmienia sposób jego przeżywania i zwiększa poczucie sprawczości.

Między kontrolą a wewnętrzną motywacją

Na koniec dotykamy tematu kar i nagród, które są silnie obecne w życiu społecznym i wychowaniu. Często traktujemy je jako jedyny sposób wpływania na innych, jednak ich konsekwencje są głębsze.

Uczymy, że nie robią czegoś dla siebie, tylko żeby zasłużyć na nagrodę albo uniknąć kary

W ten sposób odcinamy się od naturalnej motywacji. Najlepiej widać to u małych dzieci, które spontanicznie czerpią radość z działania, zanim zostaną wprowadzone w system ocen i oczekiwań. Porozumienie bez Przemocy proponuje powrót do tej wewnętrznej motywacji, do kontaktu z własnymi potrzebami i doświadczeniem. To podejście, które dla wielu osób może być nieznane i budzić niepewność, ale jednocześnie otwiera przestrzeń na bardziej autentyczne i świadome relacje.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy prawdę o wykorzystywaniu seksualnym w polskim Kościele?

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR