Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Magda Steczkowska świętuje jubileusz w Krakowie. „To nie tylko podsumowanie, ale nowe otwarcie”

To miało być 30-lecie pracy artystycznej, ale już na początku rozmowy Magda Steczkowska wszystko precyzuje. Jeśli liczyć od pierwszego wejścia na scenę, jubileusz jest jeszcze poważniejszy. W rozmowie w Radiu Kraków artystka opowiada o bilansie, niezależności, rodzinie i koncercie, który 13 marca odbędzie się w Nowohuckim Centrum Kultury.

Magda Steczkowska świętuje jubileusz w Krakowie. „To nie tylko podsumowanie, ale nowe otwarcie”
Magda Steczkowska. Fot. dzięki uprzejmości artystki

Miała być laurka i jubileuszowe podsumowanie, a zaczęło się od sprostowania. Magda Steczkowska, która 13 marca wystąpi w Nowohuckim Centrum Kultury, z uśmiechem zauważa, że mówienie o 30-leciu scenicznym to wersja mocno uproszczona. Bo jeśli liczyć naprawdę od początku, od pierwszego momentu, kiedy stanęła na scenie, wychodzi znacznie więcej.

I chyba właśnie w tym najlepiej słychać ton tej rozmowy. Z jednej strony jubileusz, podsumowania i okrągłe liczby, z drugiej dystans, poczucie humoru i przekonanie, że takie momenty są dobre nie tylko do wspominania, ale też do patrzenia do przodu.

Sama artystka przyznaje, że pomysł jubileuszowego koncertu pojawił się w szczególnym momencie - przy okazji 50. urodzin. To wtedy przyszedł czas na większy bilans. Nie chodzi jednak wyłącznie o liczbę lat na scenie, ale o drogę, którą przeszła: od współpracy z innymi artystami, przez dziesiątki nagranych płyt, po własny, bardzo wyraźny muzyczny język.

W tej opowieści bardzo ważny jest też Kraków. Magda Steczkowska nie ukrywa, że to miasto od dawna jest jej miejscem. Mieszka tu od ponad 30 lat, tu ułożyła sobie życie i właśnie tutaj chce świętować jubileusz. Słychać było wyraźnie, że koncert w Krakowie nie jest dla niej tylko kolejnym punktem w kalendarzu, ale wydarzeniem osobistym.

Z Magdą Steczkowską rozmawiał Paweł Sołtysik

W naszej rozmowie pojawia się też pytanie o to, co powiedziałaby samej sobie z początku drogi. Odpowiedź jest bardzo konkretna: żeby bardziej sobie ufać, bardziej się bawić i mniej przejmować tym, co akurat modne. To zresztą jeden z ciekawszych wątków tej rozmowy, bo Steczkowska mówi wprost, że dojście do własnego stylu było procesem. Poszukiwania trwały, ale dziś patrzy na nie jak na naturalną część artystycznej drogi.

Dużo miejsca poświęca też pisaniu. Przyznaje, że nie planowała zostać autorką tekstów, ale życie trochę ją do tego zmusiło. Nie chciała śpiewać rzeczy przypadkowych, a na teksty od uznanych autorów początkująca artystka nie zawsze mogła liczyć. Zaczęła więc pisać sama. Dziś mówi o tym bez fałszywej skromności - to zajmuje mnóstwo czasu i energii, ale daje też satysfakcję i poczucie, że w tej muzyce naprawdę jest ona sama.

Podobnie mówi o niezależności. Wspomina czas współpracy z firmami fonograficznymi i sugestie dotyczące kierunku, w którym powinna pójść. Nie robi z tego dramatu, ale jasno daje do zrozumienia, że znacznie lepiej czuje się wtedy, gdy może działać po swojemu. Ryzyko bierze wtedy na siebie, ale sukces - jeśli przychodzi - też smakuje inaczej.

W tej historii ważną rolę odgrywa także Piotr Królik - mąż, muzyk i menedżer. To zresztą jeden z tych momentów rozmowy, w których oficjalny temat bardzo naturalnie przechodzi w sprawy codzienne. Magda Steczkowska opowiada o ich współpracy z dużą swobodą i ciepłem. Podkreśla, że mają jasny podział obowiązków i właśnie dlatego potrafią oddzielić pracę od życia domowego. W jej opowieści nie brzmi to jak wyuczona formułka, tylko jak coś naprawdę przepracowanego przez lata.

Magda Steczkowska kończy 50 lat. W Radiu Kraków rozmowa z artystką. Fot. dzięki jej uprzejmości
Magda Steczkowska. Fot. dzięki uprzejmości artystki

A skoro już o domu mowa, to bardzo wyraźnie wybrzmiewa też jedno: rodzina zawsze była dla niej ważniejsza niż kariera. Nie mówi tego na pokaz. Raczej spokojnie stwierdza, że to dom był najważniejszy, a nie odwrotnie. Przy trzech córkach i koncertowym trybie życia obojga rodziców wymagało to ogromnej organizacji, ale - jak słychać - właśnie dobra organizacja pozwoliła im to wszystko poukładać.

Sam koncert jubileuszowy zapowiada się naprawdę imponująco. 13 marca w Nowohuckim Centrum Kultury z Magdą Steczkowską wystąpią między innymi Marcin Wyrostek, Andrzej Lampert i Janusz Radek. Będą też wizualizacje, specjalna oprawa i gość niespodzianka, którego nazwiska artystka nie chciała jeszcze zdradzić. Z jej słów wynika jasno, że nie będzie to zwykły koncert z serii „best of”, tylko wieczór zbudowany z emocji, wspomnień i ważnych muzycznych spotkań.

Są też przygotowania od tej bardziej widowiskowej strony. Specjalne kreacje na ten wieczór przygotowuje krakowski projektant Zbyszek Pulara. I kiedy Magda Steczkowska opowiada o przymiarkach, o emocjach i o tym, że wszystko dzieje się już właściwie „za chwileczkę”, słychać, że żyje tym koncertem od wielu tygodni.

W naszej rozmowie pojawił się jeszcze jeden ważny moment - zapowiedź premierowego utworu, napisanego z myślą o 50. urodzinach. Jak mówiła Magda Steczkowska, to piosenka będąca rodzajem osobistego rozliczenia, spotkania z dawną sobą i próbą odpowiedzi na pytanie, co powiedziałaby tej małej Magdzie sprzed lat. Ten utwór premierowo wybrzmiał właśnie na antenie Radia Kraków.

I może właśnie to najlepiej oddaje sens tego jubileuszu. Nie chodzi tylko o liczby, daty i podsumowania. Bardziej o drogę, którą przeszła, o niezależność, którą sobie wypracowała, i o miejsce, w którym dziś jest - artystycznie i prywatnie. A Kraków, z którym związała swoje życie, staje się dla tej opowieści naturalnym tłem.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem