- Od dziecka chciałem zostać himalaistą, wychowałem się w etosie Lodowych Wojowników. To pojęcie było używane jeszcze w latach osiemdziesiątych w odniesieniu do wypraw prowadzonych przez Andrzeja Zawadę. Będąc małym chłopcem, nawet nie śmiałem marzyć, że kiedyś do nich dołączę. Natomiast gdy sam zacząłem się wspinać i zacząłem jeździć w góry, to zmienił się mój stosunek do nich. Dzisiaj unikam terminologii wojskowej czy wojennej, że my te góry zdobywamy albo zwyciężamy. Myślę, że jesteśmy tam tylko gośćmi i aby bezpiecznie uprawiać himalaizm, trzeba mieć olbrzymią pokorę wobec gór, a taki język militarny, zdobywczy czy chełpliwy przeczy tej pokorze. Takie określenia jak "Lodowi Wojownicy" zostawiam więc dziennikarzom i ludziom, którzy o tym piszą. Ja siebie tak nie określam - mówi Adam Bielecki. W rozmowie z Sylwią Paszkowską polski himalaista wraca m.in. do wypraw ratunkowych, w których uczestniczył w najwyższych górach świata, stając się niejako członkiem nieistniejącej formacji HOPR-u (Himalajskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe). Jak przyznaje, kiedy ratuje się komuś życie, już na zawsze jest się z tym człowiekiem związanym.
11.10.2023r. o godz. 19.00 w kinie Kijów odbędzie się spotkanie z Adamem Bieleckim
Doświadczanie Annapurny. Himalaizm w wydaniu sportowym
Jak zapowiadają organizatorzy, będzie to bogato ilustrowana unikatowymi zdjęciami i filmami opowieść o próbach wytyczenia nowej drogi na Annapurnie w Himalajach - historia trzech wypraw i jednej akcji ratunkowej, w której polscy wspinacze Adam Bielecki i Mariusz Hatala wraz z zespołem szerpów uratowali himalaistę z Indii, Anuraga Maloo.