Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Leszek Dorula: W sytuacji wojny w Ukrainie, wydatki ludzi na turystykę są pewnie nieco mniejsze

Władze Zakopanego szacują, że w czasie długiego weekendu majowego ruch turystyczny w 70 procentach odpowiadał zainteresowaniu stolicą Tatr sprzed pandemii. Zdaniem burmistrza Zakopanego Leszka Doruli, który był gościem porannej rozmowy Radia Kraków, powodem takiej frekwencji były ograniczone możliwości domowych budżetów, nadwyrężonych wydatkami na wsparcie dla uchodźców z Ukrainy. Jak mówił, ceny w sklepach i wojna nie sprzyjają długim pobytom turystów. Gość porannej rozmowy zapewniał, że podhalańscy przedsiębiorcy przygotowują się już do wakacji, dostosowując swoje oferty do potrzeb gości. Jak mówił, "sytuacja nie jest komfortowa, ale jesteśmy pełni optymizmu". Dorula pytany o zakopiańskie ceny wskazał, że zawsze tafią się firmy, które będą chciały jednostkowo wybić się i zarobić. Podkreślał jednak, że w jego opinii Zakopane jest dla wszystkich i dla tych z mniejszym, jak i tych z większym budżetem.

Leszek Dorula: W sytuacji wojny w Ukrainie, wydatki ludzi na turystykę są pewnie nieco mniejsze
fot: Piotr Korczak

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Zapis rozmowy Jacka Bańki z burmistrzem Zakopanego, Leszkiem Dorulą.

Za nami pierwszy długi weekend po pandemii. Jak go podsumowują zakopiańscy przedsiębiorcy? Wszystko wróciło do stanu sprzed pandemii?

- Może nie wszystko, ale turyści byli. Kontaktowałem się z miejscowościami turystycznymi, z którymi mamy kontakt. Wszędzie tam stwierdzono, że turyści są. Ogólnie mniej, ale różne czynniki się nałożyły. Mniejsze są budżety domowe. Wiemy, że Polacy otwarli serca i idą z pomocą dla uchodźców. Postępują rozsądnie. Pewnie budżety są ograniczone, ale to wraca powoli do normy.

Widzimy jak odbudowuje się ruch na Kraków Airport. W kwietniu lotnisko odprawiło tylko 12% mniej pasażerów niż w kwietniu 2019 roku. W ilu procentach odbudował się ruch turystyczny w Zakopanem?

- Trudno od razu powiedzieć po weekendzie. Z opinii przedsiębiorców wynika, że w 70% się odbudował. Jest kwestia powolnego wracania do sytuacji pocovidowej. Jest oswajanie się z nową sytuacją i tym, że teraz jest wojna na Ukrainie. To nie daje komfortu mieszkańcom i turystom, którzy planują pobyty. Wydatki na turystykę są pewnie nieco mniejsze.

Podkreśla pan sprawy związane z finansami. W jaki sposób odbudowę ruchu turystycznego mogą zatrzymać ceny paliw, inflacja i ogólny wzrost cen? Jakie są prognozy na lato?

- Myślę, że mamy tak doświadczonych przedsiębiorców, że plany są dobre. Oni potrafią przygotować oferty. Kwestia jest teraz uspokojenia sytuacji, komfortu także dla turystów. Chodzi o to, żeby mogli te pieniądze wydawać, a nie planować oszczędności związane z tą sytuacją. Obecna sytuacja nie jest komfortowa, ale z optymizmem trzeba patrzeć na życie, turystykę i wypoczynek.

Ile więcej trzeba dziś zapłacić w Zakopanem? Co pokazała majówka?

- Są gdzieś opinie… Ludzie wyłapią kilka produktów droższych, są też firmy, które jednorazowo chcą więcej zarobić… To sytuacja nie tylko w Zakopanem, Sopocie, Warszawie. Zakopane ma ten komfort, że jest dla każdego turysty – dla tego z mniejszym i większym budżetem. W Zakopanem każdy może wypocząć i być tam za odpowiednią kwotę.

Przed majówką Tatrzańska Izba Gospodarcza apelowała o relokację uchodźców pozostających poza systemem. Ile to może być osób? Jaką część miejsc hotelowych oni dziś zajmują?

- Nie chcę się wypowiadać o Tatrzańskiej Izbie Gospodarczej. Ona postąpiła mało rozsądnie. Apelowaliśmy, żeby zgłaszać do wojewody i do systemu miejsca. W swoich materiałach to umieszczaliśmy. TIG w okresie, kiedy chciała relokacji, nie zwróciła się do wojewody, do starostwa. Przekazałem pismo do wojewody i do starosty. Poinformowałem TIG, że tak być powinno. Wojewoda szybko uruchomił system, zapewnił relokację. Apeluję o takie postępowanie, nie o robienie z tego polityki. Znamy Tatrzańską Izbę i panią poseł. To nie jest metoda, żeby na uchodźcach uprawiać politykę.

Hotelarze mogą się ubiegać o pieniądze wstecz. Chodzi o tych, którzy przyjęli uchodźców w odruchu serca i przed sezonem turystycznym obawiają się, że część miejsc będzie zablokowana. Ilu takich hotelarzy zwróciło się już o pomoc?

- W Zakopanem pierwsza zwróciła się Tatrzańska Izba Gospodarcza. Prywatne osoby nie. Pewnie one zadziałały lepiej i wcześniej zwróciły się do wojewody. Wojewoda szybko zapewnił relokację dla TIG i osób prywatnych. Rozmawiałem z wojewodą. Było też spotkanie ze starostą. Taka możliwość relokacji jest, ale trzeba ją wcześniej zgłosić, żeby miejsca przygotować. Musi to być bezpieczne nie tylko dla uchodźców, ale też dla naszych przedsiębiorców.

W Zakopanem jest około 2000 uchodźców. Ta liczba się utrzymuje? Jest napływ, czy może część wraca?

- Mamy ponad 2000 uchodźców. Mamy też 500 dzieci. 400 uczęszcza do naszych szkół. To wielki wydatek. Szkoły są świetnie przygotowane. Dziękuję dyrektorom. Nie jest to proste, żeby w szkołach znaleźć miejsca. Niektóre pomieszczenia remontowaliśmy, były zakupy dodatkowe. Mamy oddziały przygotowawcze. Na pewno Zakopane stara się, żeby jak najmocniej pomóc ludziom w nieszczęściu. Nie zapominamy jednak o naszych mieszkańcach. Oni też są w potrzebie. Udzielamy też pomocy. Robimy to sprawiedliwie.

Rosja zaatakowała wczoraj zachód Ukrainy. Jak Zakopane pomaga mieszkańcom partnerskiego Stryja?

- Jesteśmy w stałym kontakcie ze Stryjem. Wysłaliśmy tam nie tylko tira pomocy, ale pytamy ciągle, w czym im pomóc. Zapraszamy ich też do nas na współpracę. W okresie letnim pewnie dojdzie do takiej wizyty między urzędnikami Stryja i Zakopanego.

A zbiórka żywności?

- Ona jest w tym momencie na bieżąco. Otwieramy w maju punkt, który będzie przeznaczony nie tylko dla samych uchodźców, ale też dla naszych mieszkańców. Są tacy, którzy pomocy potrzebują. Będzie to na ulicy Kasprusie. Będzie tam pomoc żywnościowa, będą leki, chemia gospodarcza, ale też ubrania.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"