Dziś temat, który bulwersuje wielu katolików, którzy mają dość "kościelnej nowomowy". "Dla uważnego obserwatora nie było tajemnicą, że moje siły pomniejszały się coraz bardziej w ostatnich dwóch, a nawet trzech latach". "Ostatnie pół roku to jednak czas radykalnego osłabienia mojego stanu zdrowia. czytamy w liście do księży arcybiskupa diecezji szczecińsko- kamienieckiej Andrzeja Dzięgi. "Ojciec Święty Franciszek przychylił się do mojej prośby i dzisiaj został ogłoszony fakt przyjęcia mojej rezygnacji" . Potem Nuncjatura opublikowała "wyjaśnienia związane z rezygnacją". Z komunikatu wynika, że - wbrew sugestiom hierarchy – stan zdrowia duchownego nie miał nic wspólnego z tą decyzją. To hierarcha, który odpowiada za to, że przez lata ksiądz pedofil Andrzej Dymer nie został ukarany. To on tak układał jego procesy, by go nie skazać. I to on odpowiada za prześladowanie przez lata osób, które tę sprawę zgłosiły Kościołowi. Czy po zaklinaniu rzeczywistości nie przyszła pora, by mówić otwartym tekstem ? Jego źródeł warto szukać w Ewangelii : Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. "
Posłuchaj wypowiedzi
Czy sprawa abp. Dzięgi zmieni polski kościół ? O tym dyskutować będą Anna Dziduszko z Inicjatywy Modlitwy za Zranionych,
Marta Łysek - teolog z Deon.pl oraz ks. Piotr Studnicki - Kierownik biura Delegata KEP do spraw Ochrony Dzieci i Młodzieży.