" Rozmiar kryzysu zdrowia, krzywdzenia młodych ludzi oraz papieskie „tak” dla edukacji seksualnej zapisane w ‚Amoris Laetitia”, skłaniają nas do zabrania głosu w kwestii programu edukacji zdrowotnej, który znajduje się obecnie pod silną krytyką części opinii publicznej. Zastrzegając, że rozumiemy lęki części rodziców przed „kolonizacją ideologiczną”, podkreślamy, że projekt ten jest od nich wolny, a zawiera - co istotne - wiele kluczowych elementów związanych z bezpieczeństwem dzieci i młodzieży." "Mimo protestów 100 organizacji społecznych i rodzinnych, MEN pozostaje nieugięte i chce zastąpić nieobowiązkowe wychowanie do życia w rodzinie obowiązkowym przedmiotem, zawierającym niepokojące treści." - wskazał dr Zbigniew Barciński, prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN, dotychczas ramą nauczania tematyki seksualności w polskiej szkole była rodzina. W to miejsce MEN proponuje zastąpić rodzinę – zdrowiem."
Posłuchaj wypowiedzi
Czy można spojrzeć na problem bez emocji i co zrobić by nie wylać dziecka z kąpielą?
O to pytam Tomasza Terlikowskiego - publicystę, jednego z sygnatariuszy listu w obronie edukacji zdrowotnej i dr Piotra Guzdka z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia