Posłuchaj wypowiedzi
Kościół konsekwentnie naucza, że wszelka sztuczna antykoncepcja jest nie do przyjęcia z moralnego punktu widzenia, natomiast dopuszcza korzystanie z naturalnych rytmów płodności, kiedy małżonkowie pragną uniknąć poczęcia kolejnego dziecka.
W 2002 roku odsetek akceptujących stosowanie środków antykoncepcyjnych wśród osób wierzących wynosił 51,1 proc., a 20,2 proc. u głęboko wierzących. Natomiast za dopuszczalną uznawało antykoncepcję aż 100 proc. niewierzących. Ponadto, brak akceptacji dla antykoncepcji wyrażało w tym czasie 21,4 proc. osób deklarujących się jako głęboko wierzące a wśród wierzących 57,6 proc.
Ślepe posłuszeństwo nauce Kościoła nie oddala od siebie małżonków? Czym jest seks w małżeństwie? Jeśli antykoncepcja pozwala na częstsze wchodzenie na poziom akceptowania się osób, co w niej złego?
Rozmowa z Arturem Sporniakiem - publicystą Tygodnika Powszechnego, Tomaszem Dekertem z kwartalnika Christianitas oraz Dawidem Gospodarkiem z miesięcznika "List".