Niedziela, 8 lis 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Żałoba nie ma terminu ważności. Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci i stracie?

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci? Czy pozwalać mu płakać, złościć się i wracać do wspomnień o osobie, której już nie ma? Dorośli często chcą chronić najmłodszych przed trudnymi emocjami, a czasem sami nie wiedzą, jak o nich mówić. Tymczasem żałoba nie jest chorobą, którą trzeba wyleczyć, ani etapem, który należy jak najszybciej zamknąć. To doświadczenie, które potrzebuje czasu i akceptacji. W Radiowej Czytelni rozmawiamy o książkach, które pomagają dzieciom zrozumieć stratę – zarówno po odejściu bliskiej osoby, jak i ukochanego zwierzęcia. Zaprasza Wioletta Gawlik.

Rozmowa z dzieckiem o stracie, żałobie, śmierci ukochanej osoby lub zwierzęcia
https://www.pexels.com

Żałoba nie ma terminu ważności. Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci i stracie?

Śmierć, odchodzenie i żałoba to tematy, przed którymi dorośli często próbują chronić dzieci. Niekiedy dlatego, że nie chcą sprawiać im dodatkowego bólu, innym razem dlatego, że sami nie potrafią znaleźć odpowiednich słów. Tymczasem dzieci, podobnie jak dorośli, potrzebują przestrzeni na smutek, złość, tęsknotę i zadawanie trudnych pytań. Jak im w tym towarzyszyć? Pomóc mogą książki, które nie unikają trudnych tematów, ale opowiadają o nich z wrażliwością i wyobraźnią. O literaturze oswajającej dziecięce doświadczenie straty rozmawiamy z Agnieszką Karp - Szymańską, prezeską Fundacji Czas Dzieci.

Żałoba to nie choroba. To doświadczenie, które potrzebuje czasu

Pierwszą propozycją jest „Żaba. Mała opowieść o żałobie” Ani Franczak, wydana przez wydawnictwo Albus. To historia dziewczynki, która traci ukochaną babcię. W jej życiu pojawia się tytułowa żaba – metafora żałoby, początkowo niechciana, budząca niechęć, a nawet obrzydzenie.

Największą wartością tej książki jest pokazanie żałoby nie jako choroby czy problemu, który trzeba jak najszybciej rozwiązać, ale jako naturalnego doświadczenia wymagającego czasu, uważności i akceptacji.

– Ta metafora jest bardzo bezpieczna. Książka zaczyna się tak, jak sytuacje w naszym życiu: od uczucia straty, ogromnego smutku, poczucia niezrozumienia i niesprawiedliwości, bo odchodzi ukochana babcia – opowiada Agnieszka Karp - Szymańska.

Żaba stopniowo pokazuje dziewczynce, że wszystkie emocje, które jej towarzyszą, są naturalne. Wolno płakać, złościć się i odczuwać rozpacz. Nie trzeba tłumić uczuć ani udawać, że nic się nie stało.

Co ważne, żaba zmienia się wraz z upływem czasu. Staje się coraz mniejsza, ale nie znika całkowicie. Czasami niespodziewanie powraca, przypominając o stracie. Tak właśnie może wyglądać żałoba – nawet kiedy wydaje się, że najtrudniejszy czas już minął, wspomnienia i tęsknota potrafią ponownie stać się bardzo intensywne.

Dziewczynka stopniowo oswaja swoją żabę. To kolejna ważna metafora: zamiast walczyć z żałobą, możemy nauczyć się robić dla niej miejsce w swoim życiu. Nie chodzi o zapomnienie o osobie, która odeszła, ale o zaakceptowanie jej fizycznej nieobecności i zachowanie więzi we wspomnieniach.

Autorka książki na co dzień zajmuje się towarzyszeniem osobom w żałobie i edukacją na temat straty. Jej zawodowe doświadczenie wyraźnie widać w sposobie, w jaki opowiada o trudnych emocjach. Zwraca również uwagę na społeczne oczekiwanie, że żałobę należy szybko zakończyć i wrócić do codzienności.

Tymczasem nie ma jednego właściwego terminu na smutek, płacz czy tęsknotę. Nie należy wyznaczać go ani dorosłym, ani dzieciom. Nie powinniśmy wymagać od najmłodszych, by przestali wspominać i zapomnieli o osobie, którą stracili.

Książka jest przeznaczona dla dzieci w wieku przedszkolnym i starszych, ale najlepiej czytać ją wspólnie. To okazja do rozmowy o emocjach, a także do przyjrzenia się własnym reakcjom dorosłego. Jej ważnym atutem są ilustracje Marianny Sztymy – poetyckie, symboliczne i doskonale współgrające z treścią. Publikacja otrzymała tytuł Książki Roku Polskiej Sekcji IBBY 2025 w kategorii graficznej.

Kiedy odchodzi ukochane zwierzę. Dziecięca żałoba i mit o Orfeuszu

Drugą propozycją jest „Klara i Luna. Śladami Orfeusza” Katarzyny Marciniak, wydana przez Zieloną Sowę. Tym razem punktem wyjścia jest śmierć ukochanego psa. Tytułowa Klara nie potrafi pogodzić się z odejściem Luny. Wie, że nic nie można już zrobić, ale nie chce zaakceptować tej rzeczywistości.

W tej historii współczesne doświadczenie dziecka spotyka się z mitologią grecką. Dziewczynka zna opowieść o Orfeuszu, który zszedł do świata umarłych, by odzyskać ukochaną Eurydykę. Postanawia podjąć podobną próbę i wyrusza do Hadesu.

– Psychologowie mówią wprost, że czasami strata w postaci zwierzęcia jest nawet mocniej odczuwalna przez dzieci niż strata członka rodziny. To bardzo bliska relacja, właściwie przyjaźń międzygatunkowa – zauważa Agnieszka Karp - Szymańska.

Książka przypomina, że żałoba po ukochanym zwierzęciu również zasługuje na szacunek. Nie należy jej bagatelizować ani przekonywać dziecka, że przecież był to tylko pies czy kot.

Ważną rolę odgrywa tu wyobraźnia. Klara, nie mogąc zaakceptować tego, co się wydarzyło, szuka sposobu, by dotrzeć do świata zmarłych. W jej wyprawie szczególne znaczenie ma pokój dziadka, który również odszedł, oraz jego opowieści o Orfeuszu. Dziewczynka wyobraża sobie, że szafa może być przejściem do Hadesu.

Podczas niezwykłej podróży spotyka bohaterów mitologicznych i swoją ukochaną Lunę. Widzi, że pies odnalazł się w nowej rzeczywistości, biega z innymi zwierzętami i jest pod opieką dziadka. Poznaje również historię psa Odyseusza, który przez całe życie czekał na powrót swojego właściciela. W zaświatach mogą wreszcie się spotkać i opowiedzieć sobie o doświadczeniach, których nie mogli dzielić za życia.

Ta podróż pomaga Klarze zrozumieć, że wspólny czas z Luną był niezwykle cenny. Nie musi wiedzieć, czy kiedyś ponownie się spotkają. Ważne, by potrafiła wrócić do swojej rodziny i docenić życie, które nadal trwa.

Mitologia nie jest w tej książce jedynie literacką ozdobą. Staje się narzędziem, które pozwala nazwać tęsknotę, rozpacz, nadzieję i trudność w zaakceptowaniu nieodwracalnej straty. Pokazuje również, że wyobraźnia może pomagać dzieciom w mierzeniu się z doświadczeniami, na które często brakuje im słów.

Książki, które pomagają rozpocząć trudną rozmowę

Obie publikacje pokazują, że rozmowa z dzieckiem o śmierci nie musi oznaczać poszukiwania idealnych słów ani gotowych odpowiedzi na wszystkie pytania. Ważniejsze jest stworzenie przestrzeni, w której można mówić o uczuciach, wspominać bliskich i nie ukrywać własnego smutku.

Dorosły nie musi udawać, że jest niewzruszony. Wspólne czytanie może być okazją nie tylko do zrozumienia dziecięcych emocji, ale również do przyjrzenia się temu, jak sami przeżywamy stratę.

Bo żałoby nie trzeba przyspieszać. Nie trzeba też zapominać, żeby móc żyć dalej.

Posłuchaj rozmowy:

Najpopularniejsze

  • Na żywo

    Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym

    Jan Pająk, Natalia Ertman, Dominika Kossakowska, Krzysztof Orski

  • Policja zatrzymała 23-latka z nożem na ul. Kapelanka; padły strzały

    Radio Kraków

  • Donald Tusk w Krakowie: w domu sprawcy znaleziono martwych ludzi

    Dominika Kossakowska

  • Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

    Jowita Gałka-Kucharska

  • Tragedia w Krakowie. Najnowsze informacje o ofiarach i rannych. Policjant w ciężkim stanie

    Radio Kraków

  • Takiego pogrzebu Tarnów nie widział od 400 lat. Niezwykła uroczystość już dziś

    Jakub Sajdak

Najnowsze

  • Żałoba nie ma terminu ważności. Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci i stracie?

  • Kraków po tragicznej strzelaninie. Ponad stu świadków, ponowne oględziny Rynku i wciąż nieznany motyw sprawcy

  • Pippi kończy 80 lat, a wciąż uczy nas odwagi. Mała Boska Komedia w Krakowie

  • Policja: ofiary znalezione w mieszkaniu sprawy ataku w Krakowie to jego rodzice i siostra

  • Zakopane solidaryzuje się z Krakowem. "Nie ma usprawiedliwienia dla przemocy"

  • Najpierw gęste mgły, potem słońce. Pogoda na niedzielę w Małopolsce