Czy nieśmiałe dziecko musi stać się odważne? Czy złość trzeba natychmiast uciszyć? I dlaczego tak łatwo zapominamy, co sami czuliśmy jako dzieci? Pija Lindenbaum, jedna z najważniejszych szwedzkich twórczyń książek obrazkowych, opowiada o bohaterach, którzy nie zawsze są przebojowi, grzeczni i uśmiechnięci. W jej książkach jest miejsce na strach, gniew, niepewność i bujną wyobraźnię. Bez moralizowania i bez pouczania najmłodszych. Rozmawiamy o tym, jak zachować dziecięcą perspektywę, dlaczego ilustracja potrafi opowiedzieć więcej niż słowa i co w historiach dla dzieci mogą odnaleźć dorośli. Bo dobra książka nie musi dawać gotowych odpowiedzi. Czasem wystarczy, że obudzi pytania. Zaprasza Wioletta Gawlik.
Posłuchaj audycji
Dziecięce emocje bez cenzury. Pija Lindenbaum o książkach, które nie moralizują
Nie każde dziecko jest przebojowe, odważne i gotowe, by znaleźć się w centrum uwagi. Niektóre wolą obserwować, inne łatwo się boją, jeszcze inne noszą w sobie złość, której nie potrafią wyrazić. Czy trzeba je zmieniać? Szwedzka pisarka i ilustratorka Pija Lindenbaum przekonuje, że dzieci mają prawo być sobą. Także wtedy, gdy nie pasują do oczekiwań dorosłych.
Spojrzeć na świat oczami dziecka
Pija Lindenbaum nazywa siebie artystką książki obrazkowej. W swojej twórczości stara się zachować dziecięcą perspektywę i nie patrzeć na najmłodszych z góry. To trudne zadanie, bo przecież tworzenie książek jest pracą dorosłego człowieka. Autorka przyznaje jednak, że choć nie potrafi już tak swobodnie bawić się jak dziecko, wciąż może wracać do własnych dziecięcych emocji.
Często pamięta nie tyle konkretne wydarzenia, ile towarzyszące im uczucia. Na przykład złość, którą odczuwała jako mała dziewczynka. To właśnie emocje stają się jednym z najważniejszych źródeł jej literackiej wyobraźni.
W książce „Doris ma dość” autorka przygląda się dziecięcemu gniewowi. Nie próbuje go uciszać ani oceniać. Zależy jej na stworzeniu przestrzeni, w której emocje mogą zostać wyrażone bez natychmiastowego pouczania, co jest właściwe, a co nie.
Nieśmiałość to nie wada
Bohaterowie książek Piji Lindenbaum często są nieśmiali, ostrożni i refleksyjni. Sama autorka przyznaje, że łatwiej jest jej zrozumieć właśnie takie dzieci niż te przebojowe i zawsze pewne siebie.
Zwraca też uwagę, że literatura dziecięca często stawia w centrum bohaterów energicznych, błyskotliwych i przyciągających uwagę. Tymczasem dzieci wycofane, które mają bogate życie wewnętrzne i rozbudowaną wyobraźnię, również potrzebują opowieści, w których mogłyby się odnaleźć.
Lindenbaum słyszy od rodziców i dziadków, że jej książki są ważne dla dzieci, które czasem czują się inne. Dzięki takim historiom mogą zobaczyć, że nie muszą zmieniać swojej natury, by zasługiwać na akceptację.
Jeśli dziecko jest nieśmiałe, nie oznacza to automatycznie, że powinno stać się bardziej przebojowe. Jeśli się boi, nie zawsze trzeba natychmiast przekonywać je, by przestało. Czasem najważniejsze jest uznanie jego doświadczenia.
Historia, którą dzieci i dorośli czytają inaczej
Książki Piji Lindenbaum nie są przeznaczone wyłącznie dla najmłodszych. Dorośli również mogą odnaleźć w nich ważne znaczenia, choć niekoniecznie te same, które dostrzegają dzieci.
Dobrym przykładem są „Pudle i frytki”. Dorosły czytelnik może zobaczyć w tej opowieści historię migracji i uchodźstwa. Dziecko może odczytać ją przede wszystkim jako opowieść o dzieleniu się. Obie perspektywy są ważne, ale autorka szczególnie dba o to, by najmłodsi mogli rozpoznać w bohaterach siebie i odnieść ich doświadczenia do własnego życia.
To charakterystyczne dla jej twórczości: poważne tematy nie muszą być przedstawiane w sposób przytłaczający, a książka dla dzieci nie musi zamieniać się w lekcję moralności.
Książka obrazkowa to coś więcej niż ilustracje
Pija Lindenbaum jest nie tylko pisarką, lecz także ilustratorką. Jej wykształcenie artystyczne ma zasadnicze znaczenie dla sposobu, w jaki tworzy opowieści.
Podkreśla, że książka obrazkowa nie polega po prostu na dodaniu ilustracji do gotowego tekstu. Słowa i obrazy wzajemnie na siebie oddziałują. Dopiero w ich spotkaniu powstaje pełna historia.
Ilustracja może otwierać nowe znaczenia, zmieniać sposób odbioru rzeczywistości i przekazywać to, czego nie da się łatwo wyrazić słowami. Znaczenie mają perspektywa, kompozycja i sposób przedstawienia świata. Obraz nie jest więc dekoracją, ale równorzędnym narzędziem opowiadania.
Książki, które budzą pytania
Co autorka chciałaby pozostawić czytelnikom po lekturze? Nie gotowe odpowiedzi ani jednoznaczne pouczenia. Zależy jej na tym, by jej książki skłaniały do zastanawiania się i stawały się początkiem rozmowy. A jednocześnie dawały radość z czytania.
W rozmowie opowiada o dziecięcych emocjach, nieśmiałości, wyobraźni i możliwościach, jakie daje książka obrazkowa. Przypomina, że dzieci nie muszą być takie, jakimi chcieliby widzieć je dorośli. A literatura może pomóc im poczuć, że ich uczucia, temperament i sposób patrzenia na świat mają znaczenie.