Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kiedy książka wychodzi ze strony i wchodzi na scenę

„Czytanki po zachodzie słońca” wracają do Teatru Groteska. O literaturze dziecięcej, teatrze, wyobraźni i rodzinnym rytuale wspólnego czytania Wioletta Gawlik rozmawia z Katarzyną Winiarską-Ścisłowicz, kierowniczką literacką Teatru Groteska.

Kiedy książka wychodzi ze strony i wchodzi na scenę
fot. Bartłomiej Ropski

Posłuchaj rozmowy:

Teatr i literatura – spotkanie naturalne

Skoro „Radiowa Czytelnia” jest programem o czytaniu, książkach i literaturze, trudno nie zapytać o jej związek z teatrem. Katarzyna Winiarska-Ścisłowicz zwraca uwagę, że teatralność możemy dostrzec niemal wszędzie. Kluczowy pozostaje jednak odpowiedni dobór treści – szczególnie gdy mówimy o literaturze dziecięcej.

Teatr Groteska od pewnego czasu zaprasza najmłodszych na spotkania z książkami w ramach cyklu „Czytanki po zachodzie słońca”. W tym roku artystycznym rozpoczyna się jego kolejna odsłona.

To pomysł Fundacji Burza Mózgów i Festiwalu Literatury dla Dzieci, który Teatr Groteska przejął i kontynuuje już kolejny sezon.

Czytanie, ale trochę inaczej

„Czytanki po zachodzie słońca” to cykl czytań okołoliterackich z wyraźnym performatywnym charakterem. Aktorzy Groteski czytają opracowane i udramatyzowane teksty – zarówno najpopularniejszych, jak i mniej znanych książek dla dzieci.

Najczęściej są to propozycje dla dzieci od 7. roku życia, choć pojawiają się także książki dla pięcio- i sześciolatków.

Nie jest to jednak spektakl w tradycyjnym znaczeniu. Najważniejszy pozostaje tekst, głos aktora i wyobraźnia odbiorców. Dzieci nie są wyłącznie widzami – bardzo żywo reagują, komentują i dopowiadają własne pomysły.

Co teatr daje literaturze?

Czytanie książki przez aktora ma jeszcze jeden wymiar. Profesjonalny głos, intonacja, akcent i interpretacja pokazują młodemu odbiorcy, jak można odczytywać tekst.

Nie oznacza to jednak konkurencji dla domowego czytania. Wręcz przeciwnie – jak podkreśla Katarzyna Winiarska-Ścisłowicz, nic nie zastąpi lektury w zaciszu domu, kiedy książkę czyta ukochany rodzic.

„Czytanki” tworzą natomiast inną formę wspólnoty. Dzieci i dorośli spotykają się w kameralnej przestrzeni teatralnej kawiarni. Jest około 60 miejsc, są kocyki i poduszki, a atmosfera sprzyja wyciszeniu i wspólnemu słuchaniu.

To spotkanie nie tylko dla dzieci. Na „Czytanki po zachodzie słońca” przychodzą również rodzice, a nawet dziadkowie.

Literatura jako rodzinny rytuał

Sama nazwa cyklu odwołuje się do wieczornego rytuału czytania. Ma być przyjemnie, blisko i bezpiecznie – a jednocześnie z dobrą literaturą.

Teatr pomaga rodzicom w jej wyborze. W programie pojawiają się zarówno książki znanych autorów, jak i propozycje małych wydawnictw, które nie zawsze są szeroko obecne w świadomości czytelników.

Ważne jest więc nie tylko samo wydarzenie, ale także pokazanie rodzinom wartościowej literatury, po którą później mogą sięgnąć już we własnym domu.

Tekst i ilustracja na równych prawach

Jednym z wyróżników „Czytanek” są animowane ilustracje z książek.

To świadome odejście od traktowania ilustracji jako dodatku do tekstu. Współczesna książka dziecięca coraz częściej pokazuje, że ilustracja może być równie ważnym elementem opowieści jak słowo.

W Grotesce oba te światy spotykają się na scenie: tekst jest czytany przez aktorów, a ilustracje pojawiają się na ekranie i zostają wprawione w ruch.

„Klops” – krakowska premiera

Tegoroczny cykl rozpocznie się premierą książki Anny Nowackiej „Klops”, z ilustracjami Oli Bylicy. 

To opowieść silnie związana z Krakowem i Teatrem Groteska. Wcześniejszą książką tego cyklu była „SOS. Stowarzyszenie Obrońców Smoków”.

„Klops” ma charakter przygodowo-detektywistyczny, a dynamiczne ilustracje zostaną poddane animacji przez graficzkę współpracującą z teatrem.

Komiks na scenie

Nowością tegorocznej edycji będzie sięgnięcie po komiks.

Teatr przygotuje czytanie „Echa” Tomasza Samojlika – autora, ilustratora, przyrodnika i popularyzatora wiedzy o przyrodzie.

To szczególne wyzwanie, bo w komiksie obraz odgrywa ogromną rolę, a tekst często ogranicza się do dialogów i krótkich dopowiedzeń.

Dlatego zadaniem zespołu Groteski będzie takie opracowanie materiału, aby komiks można było przedstawić jako udramatyzowany tekst. Równocześnie ilustracje będą pojawiać się na ekranie.

W ten sposób słowo i obraz nie konkurują ze sobą, lecz tworzą jeden teatralny język.

Grudzień pod znakiem świąt

W programie znalazły się także dwie grudniowe propozycje.

Pierwsza to „Jaśnik, gwiazdka, która nie chciała być pierwsza” Mariusza Gołosza, dramaturga pracującego w Teatrze Gulliver w Warszawie.

Druga – „Gwiazdka po sąsiedzku” Artura Gębki, psychologa dziecięcego i autora książek dla młodych czytelników.

To świąteczna opowieść z zagadką w tle. Twórczość Artura Gębki pozwala przy okazji mówić o trudnych problemach dziecięcych za pomocą literatury i metafory.

W planach jest również spotkanie z autorem, podczas którego dzieci będą mogły porozmawiać o książce i zadać własne pytania.

Teatr lalek od kuchni

Tegoroczna edycja przyniesie jeszcze jedną nowość – publikację przygotowaną przez Teatr Groteska.

„Co robi Teatr Lalek o Teatrze Formy nie tylko dla najmłodszych” ma być książką dla dzieci, ale także dla dorosłych, z charakterystycznym przymrużeniem oka.

Jej tematem będzie teatr lalek i różne rodzaje lalek teatralnych. Dla dzieci często wszystkie są po prostu „kukiełkami”, tymczasem form lalkowych i sposobów ich animowania jest znacznie więcej.

Publikacja ma więc funkcję edukacyjną, ale dzięki ilustracjom będzie również pokazywać, jak poszczególne lalki działają.

Dzieci nie tylko słuchają

Najciekawszym sprawdzianem dla organizatorów są reakcje publiczności.

Jak mówi Katarzyna Winiarska-Ścisłowicz, dzieci reagują ogromnym entuzjazmem. Cieszy je bezpośredni kontakt ze słowem literackim, ale przede wszystkim możliwość aktywnego uczestnictwa.

Dzieci komentują, dopowiadają i wychodzą z własnymi pomysłami.

Dlatego od dwóch czytań poprzedniego sezonu program jest wzbogacany o warsztaty i spotkania towarzyszące.

Przy okazji czytania „Echa” Tomasza Samojlika zaplanowano na przykład warsztat i rozmowę z biolożką, która opowie o nietoperzach i rozprawi się z mitami dotyczącymi tych zwierząt.

„Czytanki po zachodzie słońca” stają się więc czymś więcej niż scenicznym czytaniem książki. To spotkanie literatury, teatru, obrazu, wiedzy i dziecięcej wyobraźni.

A przede wszystkim – okazja, żeby przekonać się, że książka może zacząć działać jeszcze zanim przewrócimy jej pierwszą stronę.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec