Zbigniew Seifert zmarł, mając niespełna 33 lata, u szczytu swoich muzycznych możliwości, na początku światowej kariery. Jego imię nosi dziś międzynarodowy konkurs młodych skrzypków jazzowych. Urodzonego w Krakowie wirtuoza wspominają w filmie Roberta Kaczmarka zarówno jego najbliżsi, jak i znakomitości jazzu, nie tylko z Polski. O trzeciej części "trylogii" poświęconej wybitnym polskim jazzmanom, doświadczonych tragedią przedwczesnej śmierci z reżyserem tejże rozmawiał Tadeusz Marek. "Zbigniew Seifert. Przerwana Podróż" nie jest biografią muzyczną mówił reżyser - Robert Kaczmarek. Film bierze udział w międzynarodowym konkursie dokumentów muzycznych DocFilmMusic oraz w Konkursie Polskim w ramach Krakowskiego Festiwalu Filmowego