Do końca kwietnia w Pałacu Sztuki TPSP w Krakowie oglądać można kompozycje abstrakcyjne Miłosza Horodyskiego. Prezentowane w ramach wystawy prace są z jednej strony dziełami kompletnymi, z drugiej zaś pozostają wciąż nieukończone. Obrazy powstały za sprawą nałożenia na już istniejące kompozycje kolejnych warstw - farby, płócien, skrawków papieru a nawet wieszaków. Czym dla Miłosza Horodyskiego jest ekspresja abstrakcyjna, dlaczego eksponowane obrazy nie posiadają indywidualnych tytułów, w końcu o co chodzi z wieszakami i skąd się wzięły macewy? Z Miłoszem Horodyskim w Przystanku Kultura rozmawiał Tadeusz Marek.