"Babski Comber to obchodzony niegdyś w Ostatki, zapomniany dziś zwyczaj krakowskich przekupek. Według legendy tego dnia świętowały one uwolnienie od ciemiężyciela, wójta podkrakowskich Piasków – Combra. Ciągnęły wtedy spod wspomnianej wsi aż na Krakowski Rynek słomianą kukłę, która go uosabiała, dokazując przy tym i śpiewając tzw. pieśni combrowe. Wszystko kończyło się muzyką, czyli potańcówką w karczmie. Po ponad stu latach od przerwania tej tradycji zapraszamy krakowianki do stworzenia współczesnej Ceremonii Babskiego Combru." - informują organizatorki wydarzenia. Na czym polegać ma współczesna interpretacja Babskiego Combru? O tym w Przystanku Kultura mówiły Tadeuszowi Markowi Joanna Łucja Cichoń oraz Katarzyna Chodoń