W MOCAK-u trwa wystawa dzieł plastycznych Brunona Schulza. Wśród nich oglądać można grafiki z "Xięgi Bałowochwalczej" a także prywatne rysunki artysty. "Bruno Schulz jest ofiarą stereotypu interpretacyjnego. Zrobiono z niego fetyszystę i masochistę" - pisze Maria Anna Potocka - dyrektor MOCAK-u, kuratorka wystawy. Powodem takiego obrotu spraw ma być - według twórców wystawy - zbyt dosłowne odczytanie dzieł Schulza. Jak zatem czytać dorobek plastyczny Mistrza z Drohobycza? Z Marią Anną Potocką rozmawiał Tadeusz Marek