Wczoraj minęło równo 70 lat od momentu, w którym młody pianista - David Tudor wszedł na niską drewnianą estradę w Maverick Concert Hall i usiadł przy fortepianie. Jak czytamy w jednej z relacji - pianista zamknął pokrywę klawiatury i spojrzał na stoper. W ciągu następnych czterech minut dwukrotnie jeszcze podniósł i zamknął pokrywę, nie wydobywając ani jednego dźwięku z instrumentu. Przewracał jedynie strony partytury, w której nie było żadnych nut. Po upływie czterech minut i trzydziestu trzech sekund wstał i ukłonił się publiczności. Premiera ta uznana została za jedno z najdonioślejszych wydarzeń we współczesnej historii muzyki. O znaczeniu tego artystycznego gestu, jego konsekwencjach i podłożu ideowym z teoretykiem muzyki i kompozytorem - dr hab. Krzysztofem Szwajgierem rozmawiał Tadeusz Marek