To będzie spotkanie z mało znaną historią zagłady Romów i Sinto. W czerwcu po pandemii byłam pierwszy raz w teatrze na prapremierze sztuki "Sinto jak ja" w reż. Jerzego Kowynii. To było prawdziwe katharsis, choć poprzedzone pytaniem, ile razy można wracać do okropieństw wojny. Ale tak naprawdę chodzi o podstawowe pytania dotyczące ludzkiej natury i zapewniam, że nie tylko ekstremalne historie powodują, że jest się czego bać.