Bohaterem tegorocznego 34 Festiwalu Kultury Żydowskiej był w języku jidysz Kuźmir czyli Kazimierz - kiedyś miasto, dziś dzielnica Krakowa, zawieszone między życiem a traumą - taki tytuł nosiła jedna z debat poświęcona wyjątkowemu miejscu. Krakowski Kazimierz można budować z wielu puzzli - dziś proponuję spotkanie ze sztuką teatru. "Jesteśmy nowym teatrem w sercu Krakowa, który odkrywa mało znane i zapomniane dramaty żydowskie, tworzone i wystawiane przed II Wojną Światową. Chcemy przywrócić je na scenę, przywołując bogactwo kultury żydowskiej i opowieści pełne emocji" - piszą o sobie młodzi artyści .
Posłuchaj wypowiedzi
Bohaterką wieczoru jest Gabriela Markin - założycielka Krakowskiego Teatru Żydowskiego, aktorka Teatru Bakałarz.
Czy magnetyzm miejsca przeniósł urodzoną w Białej Podlaskiej młodą dziewczynę, artystkę? A może jeszcze jakieś inne powody sprawiły, że w ubiegłym roku postanowiła Pani właśnie tutaj otworzyć teatr żydowski?
Teatr żydowski w Polsce to teatr mówiący w jidysz - dawnym języku mieszkańców Kazimierza?
Niewielka kamienica przy ulicy Bocheńskiej 7 (na którą być może właśnie patrzysz) to siedziba nieistniejącego już dziś Teatru Żydowskiego. Została zaprojektowana na planie prostokąta według koncepcji Ferdynanda Liebinga i Jozuego Ignacego Oberlendera. Budynek z początku XX wieku jest dwupiętrowy, a jeśli przejdziesz na drugą stronę ulicy i spojrzysz w górę, zobaczysz jego zwieńczenie – attykę nawiązującą do stylu renesansowego. To było dawniej.A dziś ...