Skąd się wzięło kolędowanie i jak wyglądało w Pieninach i u Łemków? Kolędowanie, to czas niezwykły. Gdy w zimnym, uśpionym kościółku, przy przygaszonych światłach, w tę jedną, niepowtarzalną noc, huknie o północy „Bóg się rodzi, moc truchleje”, świat na moment się zatrzymuje. W zadumie, w radości i w szczególnej więzi z bliskimi, a także z tymi, którzy już odeszli, bo według wierzeń, w okresie świąt umarli bez przeszkód mogą odwiedzać swoje rodziny. Gościem magazynu "Na wschód od zachodu" jest dr Justyna Cząstka - Kłapyta - etnomuzykolog, antropolog kultury.