Irena Weissowa fotografia ok. 1907 r. / Fot. Zofia Weiss Gallery
jd/mat.pras
Irena Weissowa fotografia ok. 1907 r. / Fot. Zofia Weiss Gallery
jd/mat.pras
Twórczość Aneri Ireny Weissowej (1888 – 1981) rozkwitła u boku wielkiego malarza, jej męża Wojciecha Weissa. Obejmowała przede wszystkim pejzaż i martwą naturę, ale również portrety i intymne sceny z wnętrz. W późniejszym okresie artystka zajmowała się również mozaiką.
Urodziła się w Łodzi, w 1906 wyjeżdża do Warszawy by podjąć studia w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Jej profesorami byli: Konrad Krzyżanowski, Karol Tichy i Xawery Dunikowski; wywarli oni silny, choć krótkotrwały wpływ na jej kształtującą się drogę artystyczną. Irena maluje wówczas liczne portrety wyłaniające się z mrocznego tła, zjawiskowe i amorficzne, które były wyrazem schyłkowego klimatu epoki, pogłębionego w Warszawie poprzez publicystyczną działalność Stanisława Przybyszewskiego i Zenona Miriama Przesmyckiego. Na przełomie 1906/7 wyjeżdża do Monachium, gdzie zapisuje się do pracowni węgierskiego profesora malarstwa Simona Hollósy’ego. W 1907 przyjeżdża do Krakowa i rozpoczyna naukę na kursach prowadzonych przez Weissa. Tam Irena uczy się nowej wnikliwej obserwacji życia oraz wrażliwości na światło i kolor. Rodzi się również ich wzajemne uczucie, które połączy ich więzami małżeństwa w 1908.
W 1913 wyjeżdża do Wenecji, gdzie powstają jej najlepsze pejzaże oddające całą ulotność atmosfery tego miasta. Od 1925, nieomal każde lato spędza u siostry Marie Sperling na Lazurowym Wybrzeżu w Nicei. Maluje również w Villefranche i w Monte Carlo. Paleta kolorystyczna jej obrazów ulega znacznemu wzbogaceniu.
Bierze udział w licznych wystawach posługując się, dla uniknięcia porównań ze sztuką męża, pseudonimem Aneri będącym anagramem jej imienia. Do końca swego długiego życia pozostaje aktywna, malując przede wszystkim portrety, pejzaże kalwaryjskie i bukietów kwiatów.
Przygotowana przez galerię wystawa prezentuje wybór jej najlepszych obrazów, powiększone do dużych formatów fotografie archiwalne oraz kilka jej osobistych pamiątek.
tekst : Z.Weiss