Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kapelani „Solidarności”

„Solidarność” miała dwa niebagatelne atuty: zaufanie społeczeństwa i poparcie Kościoła katolickiego. Wiele lokali kościelnych (plebanii, klasztorów) w Małopolsce służyło nielegalnej „Solidarności” za schronienie, wielu podziemnych działaczy znajdowało tam, moralne i materialne, wsparcie. O  współpracy "Solidarności" z Kościołem w latach 1982 - 89 w programie RK i IPN „Pamięć Niepodległości” 14 czerwca rozmawiali dr Łucja Marek, pracownik Biura Badań Historycznych IPN w Krakowie oraz ks. Władysław Palmowski, w latach 80. wikariusz w kościele NMP w Krakowie - Bieńczycach ( Arka Pana) m in. organizator pomocy strajkującym hutnikom i ich rodzinom, organizator Mszy św. za Ojczyznę , dziś proboszcz parafii św. Bartłomieja Apostoła w Morawicy k.Krakowa. Program prowadziła Jolanta Drużyńska.

Kapelani „Solidarności”
Fot. Andrzej Stawiarski

Posłuchaj wypowiedzi

Kiedy 13 grudnia 1981 gen. Wojciech Jaruzelski ogłosił zadekretowanie stanu wojennego, „Solidarność” znalazła się w śmiertelnym zagrożeniu. Wyprowadzenie na ulice polskich miast czołgów i transporterów opancerzonych, tudzież rozlokowanie na całym terytorium kraju kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy LWP, dających wsparcie ZOMO i Służbie Bezpieczeństwa, musiało przynieść skutek w postaci szybkiego rozbicia legalnych struktur Związku. Masowe aresztowania objęły ogromną większość jego liderów.

W rezultacie podziemną „Solidarność” trzeba było budować niemal od zera: z nader skromną bazą materialną (resztki uratowanego sprzętu i materiałów poligraficznych) i z nader skromną kardą (spośród działaczy o ogólnopolskiej renomie przed aresztowaniem uchroniło się tylko kilka osób – m. in. Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis, Zbigniew Romaszewski, Władysław Hardek).

Podobnie było w Małopolsce. Po rozbiciu strajku okupacyjnego w Hucie im. Lenina 16 grudnia 1981 po podziemia zeszli przywódcy strajku, ale już 13 stycznia 1982 dwaj z nich – Mieczysław Gil i Edward Nowak – zostali aresztowani, co w naturalny sposób osłabiło siłę struktur podziemnych. Na domiar złego w 1983 r. ujęty został przewodniczący tajnej Regionalnej Komisji Wykonawczej, Władysław Hardek.

Czy to wszystko oznacza, że „solidarnościowe” podziemie budowało się na pustyni? Nie. „Solidarność” miała dwa niebagatelne atuty: zaufanie społeczeństwa i poparcie Kościoła katolickiego. To pierwsze miało znaczenie dla wymiaru kadrowego – pozwalało zastąpić aresztowanych działaczy ludźmi z drugiego i trzeciego szeregu, którzy niekiedy okazywali się utalentowanymi konspiratorami. To drugie było istotne w wymiarze infrastruktury i wsparcia materialnego – wiele lokali kościelnych (plebanii, klasztorów) w Małopolsce służyło nielegalnej „Solidarności” za schronienie, wielu podziemnych działaczy znajdowało tam, moralne i materialne, wsparcie. Niezależnie od tego wiele kościołów małopolskich włączyło do swoich prac duszpasterskich takie formy, które umożliwiały aktywność szerokich rzesz działaczy i sympatyków „Solidarności”. Do tego stopnia, że niektóre z tych działań (np. pielgrzymki ludzi pracy czy chrześcijańskie uniwersytety robotnicze) stanowiły w istocie legalną formę dla działalności nielegalnej wtedy „Solidarności”.

Fot.AIPN

W Krakowie wśród tych przychylnych „Solidarności” ośrodków kościelnych można wymienić m. in.: kościół i klasztor oo. dominikanów, kościół p.w. św. Szczepana, kościół i klasztor oo. redemptorystów, kościół i klasztor ss. norbertanek, kościół p.w. św. Maksymiliana Kolbe (w Nowej Hucie – Mistrzejowicach), kościół p.w. Matki Bożej Królowej Polski (w Nowej Hucie – Bieńczycach), kościół i klasztor oo. cystersów (w Nowej Hucie – Szklanych Domach), kościół p.w. Narodzenia NMP (w Krakowie - Starym Bieżanowie). Najbardziej aktywni pod tym względem księża to m. in.: ks. Jan Bielański, ks. Adolf Chojnacki, ks. Józef Gorzelany, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, ks. Kazimierz Jancarz, o. Niward Karsznia, o. Jan Andrzej Kłoczowski, ks. Władysław Palmowski, ks. Stanisław Podziorny.

ze zbiorów I. Wojciechowskiej

Ta pomoc była bezcenna. Można śmiało powiedzieć, że bez wsparcia Kościoła „Solidarność” albo w ogóle nie przetrwałaby trudnych lat 1982-1989, albo przetrwałaby jedynie w szczątkowej postaci. A wtedy zupełnie inny przebieg miałyby przełomowe wydarzenia roku 1989 – Okrągły Stół i kontraktowe wybory.

(RG/IPN)

Z dokumentów SB. Fot.AIPN

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”